eustachy_kocik

Zmarł o. dr Eustachy Gerard Kocik – opat senior

Opat senior Ojców Cystersów  nie żyje. Kościół katolicki poniósł ogromna stratę po śmierci intelektualisty. Opat zmarł w starachowickim szpitalu. Ojciec Eustachy to postać wybitna Polskiej Kongregacji Cystersów, były opat prezes Kongregacji i opat opactwa w Wąchocku w latach 1996 – 2006. Honorowy Obywatel Wąchocka. Obywatel Polski i Stanów Zjednoczonych. Wielki odnowiciel  klasztoru. Za jego kadencji wzrosło  znaczenie opactwa wąchockiego. Zmarł w 50 rocznicę podniesienia przeoratu wąchockiego do rangi opactwa w 1964 roku. Konwentowi Cystersów wąchockich i całemu Zakonowi   składamy wyrazy współczucia.

Pogrzeb odbędzie się w poniedziałek 24 marca o godzinie 12. Ojciec Eustachy zostanie pochowany na cmentarzu w Wąchocku. Zgodnie z jego wolą  nie spocznie obok swoich poprzedników w Krypcie Opatów.

Gerard Kocik urodził się Janowicach k. Tarnowa w 1930 roku. Do zakonu Cystersów w Mogile wstąpił  w 1951r. wtedy też przybrał imię zakonne Eustachy. Po ślubach wieczystych został przeniesiony z Mogiły do nowo przejętego przez Cystersów klasztoru w Wąchocku. W 1954 roku przyjął świecenia kapłańskie. W 1972r. na KUL uzyskał tytuł doktora filozofii chrześcijańskiej. W październiku 1978 roku wyjechał do USA, na Florydę, gdzie brał udział w organizowaniu parafii, budował kościoły i prowadził katechezę wśród Amerykanów. Do 1996 roku był proboszczem w Mariannie w diecezji Pensacola – Tallahasee. Tam też po 18 latach zastał go  wybór na opata. Wrócił do domu zakonnego w Wąchocku gdzie 13.10 1996 roku dokonała się  benedykcja na opata cystersów wąchockich.

W 2000 roku został prezesem Polskiej Kongregacji Cystersów. W USA był tez członkiem Knighs of Columbus.  Wśród wszelkich honorowych tytułów szczególnie cennym jest przyznanie mu w 2006 roku przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP srebrnego medalu Zasłużony Kulturze „Gloria Artis” będącego uhonorowaniem jego wieloletnich działań w Polsce i USA na rzecz restauracji i prac konserwatorskich kościoła i obiektów klasztornych w Wąchocku. Z inicjatywy ojca opata powołano Radę koordynacyjną Szlaku Cysterskiego.

–  w najbliższym czasie na wachock.info  więcej zdjęć i wspomnień.

Gerard Kocik do zakonu wstąpił w klasztorze w Mogile 17.09.1951r. wtedy też przybrał imię zakonne Eustachy. Po ślubach wieczystych został przeniesiony z Mogiły do nowo przejętego przez Cystersów klasztoru w Wąchocku. W 1954 roku przyjął świecenia kapłańskie. 11.03. 1972r. uzyskał tytuł doktora filozofii chrześcijańskiej, a w październiku 1978 roku wyjechał do USA, gdzie brał udział w organizowaniu parafii, budował kościoły i prowadził katechezę wśród Amerykanów.

Benedykcja na opata wąchockiego nastąpiła 13.10.1996r.

24.01.1999r. decyzją Kapituły Równość, Wolność, Niepodległość Województwa Świętokrzyskiego kultywującej tradycje powstańcze z 1863r. został powołany na członka Kapituły. W 2000 roku został prezesem Polskiej Kongregacji Cystersów. Jest tez członkiem Knighs of Columbs w USA. W 2005 roku Zarząd Główny PTTK nadał ojcu opatowi Eustachemu Kocikowi Medal PTTK i odznakę przewodnika, następnie Zarząd Koła Przewodników Świętokrzyskich w uznaniu zasług wniesionych na rzecz przewodnictwa i turystyki nadał mu honorowe członkostwo Koła Przewodników i tytuł Honorowego Przewodnika Świętokrzyskiego. Wśród wszelkich honorowych tytułów szczególnie cennym jest przyznanie mu w 2006 roku przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP srebrnego medalu Zasłużony Kulturze „Gloria Artis” będącego uhonorowaniem jego wieloletnich działań w Polsce i USA na rzecz restauracji i prac konserwatorskich kościoła i obiektów klasztornych w Wąchocku. Dzięki jego wielkiej pasji, bardzo dużym zdolnością organizacyjnym i umiejętności zjednywania sobie ludzi do współpracy obiekt ten w ciągu kilku lat zmienił się nie do poznania tak, że na nowo zaczyna promieniować blaskiem swojej dawnej świetności.

W 2003 roku na posiedzeniu w Pelplinie m.in. z inicjatywy ojca opata powołano Radę koordynacyjną Szlaku Cysterskiego przy opacie prezesie Polskiej Kongregacji Cystersów.

Ojciec opat Eustachy Gerard Kocik jest wybitnym kaznodzieją i konferencjonistą, duchowym przewodnikiem wszystkich tych, którzy potrzebują wskazówek na trudnych drogach swego codziennego życia. Wielką jego zasługa jest też bardzo umiejętne propagowanie życia monastycznego, oraz wiedzy o dziejach cystersów w społeczeństwie, czego przykładem mogą być choćby jego częste wizyty w dawnych opactwach pocysterskich w Polsce, gdzie w swych płomiennych homiliach nacechowanych wielką nutą patriotyzmu , ukazującą bogatą przeszłość cystersów, pokazuje też potrzebę refleksji duchowej człowieka w obecnym zabieganym świecie.

Miasto Wąchock może być dumne z człowieka tego formatu, obywatela świata jakim jest Ojciec Opat dr Eustachy Gerard Kocik, osoby niezwykle pracowitej, wrażliwej a zarazem skromnej i wyciszonej, wyniesionej przez rozmaite gremia do grona ich honorowych członków.

Nadanie tytułu Honorowego Obywatela Wąchocka będzie drobną rekompensatą naszego miasta za wszystkie zasługi jakie położył Ojciec Opat dla jego rozwoju.

– See more at: http://wachock.pl/s,130,O_Opat_Dr_EUSTACHY_KOCIK.html#sthash.SyG7JfBc.dpuf

Gerard Kocik do zakonu wstąpił w klasztorze w Mogile 17.09.1951r. wtedy też przybrał imię zakonne Eustachy. Po ślubach wieczystych został przeniesiony z Mogiły do nowo przejętego przez Cystersów klasztoru w Wąchocku. W 1954 roku przyjął świecenia kapłańskie. 11.03. 1972r. uzyskał tytuł doktora filozofii chrześcijańskiej, a w październiku 1978 roku wyjechał do USA, gdzie brał udział w organizowaniu parafii, budował kościoły i prowadził katechezę wśród Amerykanów.

Benedykcja na opata wąchockiego nastąpiła 13.10.1996r.

24.01.1999r. decyzją Kapituły Równość, Wolność, Niepodległość Województwa Świętokrzyskiego kultywującej tradycje powstańcze z 1863r. został powołany na członka Kapituły. W 2000 roku został prezesem Polskiej Kongregacji Cystersów. Jest tez członkiem Knighs of Columbs w USA. W 2005 roku Zarząd Główny PTTK nadał ojcu opatowi Eustachemu Kocikowi Medal PTTK i odznakę przewodnika, następnie Zarząd Koła Przewodników Świętokrzyskich w uznaniu zasług wniesionych na rzecz przewodnictwa i turystyki nadał mu honorowe członkostwo Koła Przewodników i tytuł Honorowego Przewodnika Świętokrzyskiego. Wśród wszelkich honorowych tytułów szczególnie cennym jest przyznanie mu w 2006 roku przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP srebrnego medalu Zasłużony Kulturze „Gloria Artis” będącego uhonorowaniem jego wieloletnich działań w Polsce i USA na rzecz restauracji i prac konserwatorskich kościoła i obiektów klasztornych w Wąchocku. Dzięki jego wielkiej pasji, bardzo dużym zdolnością organizacyjnym i umiejętności zjednywania sobie ludzi do współpracy obiekt ten w ciągu kilku lat zmienił się nie do poznania tak, że na nowo zaczyna promieniować blaskiem swojej dawnej świetności.

W 2003 roku na posiedzeniu w Pelplinie m.in. z inicjatywy ojca opata powołano Radę koordynacyjną Szlaku Cysterskiego przy opacie prezesie Polskiej Kongregacji Cystersów.

Ojciec opat Eustachy Gerard Kocik jest wybitnym kaznodzieją i konferencjonistą, duchowym przewodnikiem wszystkich tych, którzy potrzebują wskazówek na trudnych drogach swego codziennego życia. Wielką jego zasługa jest też bardzo umiejętne propagowanie życia monastycznego, oraz wiedzy o dziejach cystersów w społeczeństwie, czego przykładem mogą być choćby jego częste wizyty w dawnych opactwach pocysterskich w Polsce, gdzie w swych płomiennych homiliach nacechowanych wielką nutą patriotyzmu , ukazującą bogatą przeszłość cystersów, pokazuje też potrzebę refleksji duchowej człowieka w obecnym zabieganym świecie.

Miasto Wąchock może być dumne z człowieka tego formatu, obywatela świata jakim jest Ojciec Opat dr Eustachy Gerard Kocik, osoby niezwykle pracowitej, wrażliwej a zarazem skromnej i wyciszonej, wyniesionej przez rozmaite gremia do grona ich honorowych członków.

Nadanie tytułu Honorowego Obywatela Wąchocka będzie drobną rekompensatą naszego miasta za wszystkie zasługi jakie położył Ojciec Opat dla jego rozwoju.

– See more at: http://wachock.pl/s,130,O_Opat_Dr_EUSTACHY_KOCIK.html#sthash.SyG7JfBc.dpuf

Share via email+1Share on TwitterShare on Facebook

Skomentuj (Komentarzy: 8)

Informacje o wachock.info

Strona redagowana od września 2010.Liczba zamieszczonych artykułów 1250
Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOŚCI, Na Cysterskim Szlaku i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

  • Informacja dla serwitutantów
  • Zdjęcie0295
    Serwitut. Sąd nakazał rozliczenie się.
  • Zdjęcie0305
    Suchedniów żegna Sługę Bożego.
  • logopr
    Od 9 marca nowy rozkład jazdy pociągów

  • Serwitut przygotowany.
  • 20140308056
    Tytuły: Laur Piękna i Kobieta Przedsiębiorcza dla wąchocczanek.
  • IMG_5662
    50 lat wspólnego życia. Jubileuszowe pary dostały medale.
  • drewno 3
    Zebranie serwitutantów
  • drewno 4
    Jednogłośne absolutorium. Odbyło się zebranie Komitetu Serwitutowego.
  • Zdjęcie0319
    Niegroźny pożar w tartaku w Wąchocku
  • IMG_5772
    Wąchoccy mnisi pożegnali Opata Seniora Eustachego
  • drewno 2
    Serwitut. Ostatni termin przyjmowania wpłat -aktualizacja 3.04.br
  • herb
    Dziś ważne decyzje dla rewitalizacji Wąchocka – tylko 1 kwietnia.
  • Daniel Szczodry
    Komisja budżetu odwołała przewodniczącego
  • j.gowin
    aktualizacja: Jarosław Gowin będzie w Wąchocku. Jest potwierdzenie wyjazdu z Warszawy.

  • Jarosław Gowin jedzie do Wąchocka. Małe zmiany w programie
  • IMG_5967
    Jarosław Gowin zachwycony zabytkiem Wąchocka. – fotorelacja. Wąchock,Starachowice
  • 101_1551
    Komisja budżetu ma nowego przewodniczącego

  • Historia. Poszukiwani świadkowie i rodzina. Prośba Czytelniczki
  • IMG_6052
    Udany Jarmark Cysterski – kolorowo i świątecznie. Fotoreportaż

8 odpowiedzi na „Zmarł o. dr Eustachy Gerard Kocik – opat senior

  1. iga pisze:

    To w końcu w kościele czy na cmentarzu będzie pochowany

  2. iga pisze:

    wielki czlowiek.myślę ze zostanie pożegnany conajmiej przez Wojewodę lub Burmistrza wachocka.Nie wyobrażam sobie aby go żegnał jakiś skromny zakonnik lub działacz spoleczny!

  3. mieszkaniec pisze:

    Bardzo rzeczowy artykuł. Odpoczywaj w pokoju Ojcze Opacie!

  4. siostra pisze:

    Iga, Ojciec Opat był zakonnikiem i ci prości zakonnicy będą go żegnać, tak jak każdego z nas. Odpoczywaj w Pokoju

  5. Somebody pisze:

    „W październiku 1978 roku wyjechał do USA, na Florydę,(…) . Do 2006 roku był proboszczem w Mariannie w diecezji Pensacola – Tallahasee. Tam też po 18 latach zastał go wybór na opata.”

    Chyba proboszczem w USA był do 1996 a nie przez 10 lat dłużej? Bo to znaczyłoby, że jednocześnie był i opatem w PL i proboszczem w USA.

    odp. Tak, oczywiście chodzi o rok 1996. Poprawiam w tekście i dziękuję za uwagę. TSZ

  6. Parafianin pisze:

    Tutaj na stronie jest informacja, że w 1972r na KUL uzyskał tytuł doktora filozofii chrześcijańskiej.
    Natomiast „redaktor” Cuch na Echu Dnia pisze, że w 1972 roku zrobił doktorat na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

    Panie Tomku, mógłby Pan zweryfikować tą informację i podać która jest prawdziwa? Obstawiam, że ta na Pana stronie, ale chciałbym się upewnić.

    odp: Moja jest prawdziwa. Na UJ na wydz. pedagogicznym w 1962 uzyskał magistra. Tytuł pracy Zmienność powodzenia szkolnego w procesie nauczania początkowego. Doktorat z psychologii obronił 11 marca 1972 roku na wydziale Filozofii Chrześcijańskiej KUL.

  7. Parafianin pisze:

    Dziękuję bardzo za odpowiedź. Oczywiście takiej odpowiedzi się spodziewałem, ale wolałem się upewnić.
    Jak zawsze „redaktor” Cuch pokazał jaki poziom prezentuje, podając w swoich artykułach nieprawdziwe informacje. Na szczęście jest ta strona gdzie (przynajmniej ja) ufam autorowi:)

    odp:Nie konkuruję z Echem Dnia. W moim przekonaniu informacja prasowa nie musi być dosłowna, gdyż zamieszczone informacje nie są biografią. To co napisało Echo jest bez znaczenia w kontekście konstrukcji informacji dla Czytelnika. Chodziło o przekazanie, że opat miał obroniony doktorat to było napisane. Nie wykluczone, że przy temacie majstrował ktoś w Kielcach dla którego ważne by wszystko zmieściło się w druku i dokonał pewnych skrótów, które wypaczyły sens. To się niestety zdarza. Mam kolegę w ogólnopolskiej bulwarówce, który nie raz mówił mi że nie poznaje swoich tekstów, które wysłał. Proszę postawić się w roli czytelnika np z Buska, który czyta o pogrzebie opata w Wąchocku. Dla niego wszystko jest ok. Umarł, pogrzebali i to wszystko. Smutne, ale prawdziwe.

  8. Parafianin pisze:

    Tym razem zupełnie się z Panem nie zgadzam. Chce Pan powiedzieć, że jest ogólne przyzwolenie na pisanie nie prawdy w mediach? Media powinny być rzetelne i podawać zweryfikowane wiadomości, albo w ogóle. A po Pana wypowiedzi wnioskuję, że nie ma znaczenie co autor pisze, czy prawdę czy nie. No i według Pana ma znaczenie czy czyta to ktoś z Buska czy Wąchocka?
    To tak jakby ktoś napisał, że w Wąchocku odnowiono ulicę Wielkowiejską i jej szerokość to 10m. Wtedy Pan od razu by napisał sprostowanie, że to nie 10m a 5m (nie wiem ile ma dokładnie, strzelam) i jest to dla Pana bardzo ważne, bo na 10m drodze można się spokojnie minąć z dużym samochodem, na 5m drodze już nie. No ale jakie to ma znaczenie, nowa droga jest i się trzeba cieszyć, tak?

    Nie zrozumiał Pan mojej myśli. Codziennie czyta Pan w gazetach teksty i przyjmuje je Pan tak jak jest napisane, a to dlatego że nie zna Pan sprawy bezpośrednio. W jednej gazecie napiszą że podczas wypadku samochód uderzył w drzewo, a w innej że w słup. Jako czytelnik nie przykłada Pan do tego większej wagi, gdyż w informacji ważne było, że ranne zostały 2 osoby. W mojej odpowiedzi nie ma pochwały nierzetelności, lecz próba przekazania Panu skąd takie błędy się biorą. Redaktor być może napisał dobrze, że zmarły studiował i że miał doktorat. Ktoś dokonał skrótu tekstu.W gazetach codziennie roi się od nieścisłości. Oczywiście zgadzam się z Panem, że dziennikarza powinna cechować rzetelność i dopracowanie szczegółów zamieszczanej informacji jakkolwiek pomyłki się zdarzają. Wówczas tak jak Pan reagują Czytelnicy. Sam tu na tej stronie zamieściłem zdjęcie wozu strażackiego z Wielkiej Wsi, a pisałem o akcji strażaków z Wąchocka. Wygląd wozu strażackiego jasny był tylko dla nich, dla czytelnika stanowił ilustrację. Od razu zareagowali strażacy, że to nierzetelność. Przykład z drogą dość trafny, gdyż niejednokrotnie czytałem w gazetach że powstało 5000 m drogi, gdy tymczasem powstało 500, ale nie ma to nic wspólnego z radowaniem się że droga powstała. Czym innym jest świadome podawanie fałszywych informacji, by zyskać uznanie za osiągnięcia, a czym innym pomyłka. Gdy już jesteśmy przy temacie zmarłego opata także podczas kazania pojawiło się kilka nieścisłości związanych z biografią opata. Też dotyczyło to tematu wykształcenia. Być może obaj, opat mogilski i dziennikarz Echa korzystali z tego samego źródła, gdzie ktoś popełnił błąd?.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.