IMG036

Brak odpowiedzialności organizatorów, czy może sport ekstremalny?

Krajowe serwisy prasowe obiegła informacja, że podczas maratonu rowerzystów 8 uczestników nie zameldowało się na mecie w Wąchocku. Brzmiało groźnie. W czasie trwania IV etapu maratonu nad okolicą przechodziła 2 godzinna burza z piorunami. Było też oberwanie chmury. 

Nad Zalewem Wąchockim rozgrywano zawody  pod nazwą LOTTO Poland Bike Marathon. Gmina Wąchock w ramach promocji dotowała tę imprezę kwotą około (może ponad) 20 tysięcy zł.

Na imprezę biedna gmina znalazła pieniądze prawdopodobnie dlatego, że wiceburmistrz Sebastian Staniszewski jest fanem rowerów. Sam brał udział jako zawodnik w klasie max 53 km po trudnym terenie. Dziwi jednak, że gdy nad zalewem pojawiły się błyskawice zdecydowano się na start kilkuset – osobowej grupy. Część trasy biegła w otwartym terenie. Ryzyko porażenia piorunem było duże. Inna część trasy biegła duktami leśnymi, podczas burzy nie mniej niebezpiecznymi. Sam wiceburmistrz z dumą relacjonował na łamach Echa Dnia, że woda w potokach porywała rowery, a miejscami sięgała ramion podczas przeprawiania się przez świętokrzyskie potoki.

W trakcie zawodów zaginęło 8 rowerzystów. Sześciu odnaleziono dość szybko. Dwójka pozostałych postawiła w stan alarmu wiele osób. Podobno szukano ich z helikoptera. Burza trwała, a z rowerzystami nie było kontaktu.

Być może na tym polega ten sport, ale według wielu komentatorów doszło do narażenia życia zawodników. Burza rozpętała się kilkanaście minut przed planowanym startem. Nad rowerowym miasteczkiem pojawiały się groźne błyskawice. Wcześniej potężnie grzmiało a ze Skarżyska docierały niepokojące sygnały o oberwaniu chmury. Mimo wszystko zdecydowano o wypuszczeniu na 50 kilometrową trasę kilkuset zawodników. Czyżby zabrakło komuś wyobraźni? Dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie.

Dlaczego w Wąchocku? Według urzędników (wiceburmistrza) impreza miała promować Wąchock jako miejsce przyjazne turystyce rowerowej. LOTTO Poland Bike Marathon to cykl wyścigów amatorów na rowerach górskich. W Wąchocku rywalizowali oni na trzech dystansach: max (53 km), mini (27 km) oraz fan (7 km – dla uczniów i uczennic szkół podstawowych).  Jak podkreślano przed imprezą, miały o tym trąbić wszystkie możliwe media. – ( owszem trąbiły, ale o tych 8  zaginionych nieszczęśnikach). Reszta promocji? Połowa zawodników pewnie nie miała  większej wiedzy gdzie się znajduje. W sklepach w rynku sprzedawczynie nie zauważyły wzmożonego ruchu klientów.Tymczasem każdy mieszkaniec Wąchocka dołożył do imprezy ponad 7 zł. Do muzyki w naszym mieście garnie się kilkadziesiąt młodych ludzi. Chcieliby grać i kształcić swój warsztat. Zabrakło 2 tys złotych na zorganizowanie dla nich kolejnych spotkań z artystami. Na realizację pomysłów władzy,  która wie lepiej co jest w Wąchocku potrzebne wydaje się 10 razy tyle.

tsz

Share via email+1Share on TwitterShare on Facebook

Skomentuj (Komentarzy: 24)

Informacje o wachock.info

Strona redagowana od września 2010.Liczba zamieszczonych artykułów 1250
Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOŚCI. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • 101_1634
    W Parszowie pytali burmistrza o śmieci.
  • drewno 4
    Serwitut – MGOK 17 -19.30 czwartek i piątek
  • poczta
    Na pocztę po południu.
  • pieniądze
    Dziwne jest prawo. Można nie oddawać pieniędzy.
  • 101_1651
    Zjechali powiatowi radni do Wąchocka
  • 101_1670
    Postawili maszt i anteny. Nikt w Wielkiej Wsi nie wie kto?
  • 101_1672
    Znalazł się właściciel anteny. To firma ze Starachowic
  • IMG012
    Radni zwolnili koleżankę z pracy w szkole. Tzn. wyrazili zgodę na wypowiedzenie umowy.
  • poezja śpiewana
    Sukces Piotra Sitkowskiego i Sylwii Zelek
  • IMG037
    Oberwanie chmury. Nocą może nadejść duża fala.
  • IMG040
    Kamienna w wysokim stanie dopłynęła do Wąchocka. Zalew niemal pełny.
  • IMG037
    Rzeka Kamienna. Idzie kolejna fala, ale mniejsza
  • IMG070
    Rewitalizacja zmieni trasę przemarszu. Dojazd na Wykus utrudniony.
  • IMG085
    Przy pomniku pułkownika Piwnika zakończyły się doroczne uroczystości partyzanckie.
  • IMG028
    O maratonie rowerowym – polemika z redaktorem oficjalnej strony Urzędu.
  • lg do 30 paźdz2012 1103
    W sobotę i niedzielę kilkuset sołtysów Wąchock mieć (gościć) będzie. Lista nagrodzonych sołtysów w 2013 roku.

  • Mała przerwa

  • Jak tu zacząć? Po małej przerwie – tekst osobisty.

  • W Londynie zmarł 98 letni żołnierz z Wąchocka
  • wujek
    Honorowy Obywatel Wąchocka skończył 80 lat

24 odpowiedzi na „Brak odpowiedzialności organizatorów, czy może sport ekstremalny?

  1. xxx pisze:

    Panu zawsze coś nie pasuje .

  2. Madagaskar pisze:

    Sadze ze jakby ktoś ze szczebla władzy interesował sie muzyka pieniążki by sie równie szybko znalazły jak te na zaspokojenie wybujalyxh ambicji vice:)

  3. ciekawy pisze:

    a ja mam takie pytanie, zapewne na sesji rady miasta bylo glosowanie na temat przeznaczenia dotacji na te zawody.
    jestem ciekawy czy pan byl przeciw…

  4. do xxx pisze:

    Nie tylko temu Panu nie pasuje. Mnie też nie. Nie życzę sobie by wice fundował kolesiom frajdę za nie swoje. gdyby ściągnął kolegów byłby sukces, a on im zapłacił za to że go zaszczycili.

  5. Pawe pisze:

    Mnie tam wszystko jedno, bo jestem daleko, ale wg autora tego zgyźliwego artykuliku najlepiej byłoby nic nie robić. Abstrahując od pogody, insynuacje dotyczące dotacji na hobby kolegów wiceburmistrza świadczą jak najgorzej o autorze. Świat poszedł do przodu, a skoro facet ma pasję i potrafi ściągnąć do pipidówki jaką jest Wąchock dużą imprezę sportową z budżetem na pewno o wiele wyższym niż 20000, to chwała mu za to. Tak dziś właśnie robi się promocję miasta. Wielotorowo, na różnych płaszczyznach: a to festyn, a to sport, a to biesiada itd. Ważne, żeby coś się działo. Pana Staniszewskiego nawet nie znam, ale takie dziecinne czepialstwo jest po prostu żenujące!

  6. armi pisze:

    Widać że z daleka jesteś. gdybyś był bliżej to zauważyłbyś że nie ma boisk, placy zabaw, ulice są brudne, światło gasi się o 23, festyny są na poziomie bylejakim.

  7. Anonim pisze:

    Oczywiście Wam nigdy nic nie pasuje!!!!!!!!

  8. Red pisze:

    Jakby się autor bliżej zainteresował, to by wiedział, że ludzie nie dojeżdżają do mety praktycznie na każdych zawodach i zdarza się to bez względu na trasę i pogodę. Za każdym razem trzeba kogoś „szukać” bo zwyczajnie nie ma siły dojechać do mety, lub zjechał z trasy i dawno siedzi w kapciach w domu nie informując organizatora.
    Swoją drogą organizator nie odpowiada za pogodę, za spuszczenie wody ze zbiornika, lekkomyślność uczestników.
    Więc nie róbcie taniej sensacji z czegoś co wcale nie wyglądało tak groźnie jak to w mediach malują. Wiem co mówię, jechał, brodziłem, żyję, a Wąchock jak najbardziej będę wspominał pozytywnie tak jak zdecydowana większość uczestników tych zawodów. Niestety typowy fotelowiec tego nie zrozumie.

  9. Samurai pisze:

    Artykuł mocno tendencyjny. Na początek zaznaczę, że byłem uczestnikiem. Po pierwsze w czasie startu padał jedynie deszcz, w takich warunkach bardzo często odbywają się zawody, błoto i kałuże są jakby nieodłącznym elementem tego sportu. Burza z piorunami rozpętała się po ok. pół godzinie jazdy. Większość trasy podczas burzy przebiegała w lesie, zawodnicy jechali drogami, a nie siedzieli na polu pod drzewem, więc ryzyko trafienia przez piorun było mniejsze niż podczas spaceru po mieście w czasie burzy. Przeprawy przez rzeki faktycznie były czasem trudne, ale w miejscach bardziej dostępnych pojawiły się służby. Trzeba też wiedzieć, że woda przybrała tam do kolosalnych rozmiarów nie tylko z powodu deszczu, ale dlatego, że z powodu zagrożenia powodziowego wojewoda świętokrzyski zdecydował o otworzeniu jednej z zapór w okolicy trasy. Przejechałem 300km żeby wziąć udział w tych zawodach i cieszę się, że zawody nie zostały odgórnie odwołane. Widziałem jaka jest sytuacja na starcie i w trakcie. Każdy mógł się wycofać jeszcze przed startem lub na trasie, gdyż w terenie było dużo służb. Jeśli chodzi o osoby zaginione, to myślę że zostało to nieco rozdmuchane, na każdych zawodach część osób nie dociera do mety bo rezygnuje w trakcie. Tutaj organizatorzy zadbali o odnalezienie i dotarcie do wszystkich uczestników którzy brali udział w zawodach dopiero wówczas impreza została zakończona. Jeśli ktoś zadałby mi pytanie czy chciałbym jeszcze raz wziąć udział w takich zawodach i w takich warunkach, bez wahania odpowiedziałbym, tak! ponieważ lubię wyzwania, a była to wyjątkowa przygoda. Rozważania finansowe na koniec artykułu skomentuję krótko, manipulacja opinią publiczną przy pomocy tanich chwytów.

    Autorowi zamieszczonego artykułu proponuję wziąć udział w jakichkolwiek zawodach, jeśli choć raz w życiu się spocił, wówczas mając jakie takie pojęcie można zabierać się za komentowanie tego typu przedsięwzięć. Po raz kolejny widać, różnicę pomiędzy Polską, a pozostałymi krajami Europy, tam się działa, a u nas podcina skrzydła krytykując wszelkie inicjatywy.

    Od autora: Czasami polemizuję z komentarzami.. Cieszę się, że Pana pasja miała dobre ujście w Wąchocku i wyjechał Pan zadowolony. Niestety mija się Pan z prawdą. Ja byłem cały czas przed startem i wyraźnie zbliżała się burza. Wysyłając was w trasę organizator brał odpowiedzialność za Wasze życie. W lesie czy w polu rażenie piorunem jest możliwe i dużo ryzykowaliście, ale to była impreza zorganizowana i ktoś za was odpowiadał. Ne ma to nic wspólnego o decyzji wojewody w sprawie spuszczenia wody w okolicy, gdyż nie jechaliście trasą gdzie ten zbiornik się znajduje. Nie wiem Pan zapewne o tym, że w leśnym potoku omal nie utonęła kobieta, której rower porwał nurt, a ona sama cudem się uratowała. W temacie podcinania skrzydeł to w zupełności ma Pan dużo racji. W Wąchocku wiele inicjatyw jest bagatelizowanych, a pielęgnuje się tylko te którym linię nadała władza. Niestety za publiczne pieniądze. Ale przyjechał Pan zapewne z wielkiego miasta gdzie wszystko już macie, więc zostały tylko rozrywki. Nigdzie nie napisałem że impreza była niepotrzebna, ale mam swoje zdanie na temat jej organizacji, przebiegu i okoliczności w jakich ją zorganizowano na tym terenie. em>

  10. mieszkanka pisze:

    Ostatnio na imprezy organizowane w Wąchocku to nawet Bozia się gniewa bo nie zapewnia nam odpowiedniej aury

  11. Michał Piętak pisze:

    Piszę tutaj pod imieniem i nazwiskiem Panie Tomaszu, bo nie mam słów! Jako mieszkaniec Wąchocka składam oficjalny sprzeciw co do anty-promocji Wąchocka! OFICJALNY SPRZECIW pisany DUŻYMI LITERAMI!!! I Pan mówi, że chciałby mnie uczyć dziennikarstwa? I nie boje się tego napisać OFICJALNIE z Imienia i Nazwiska. Może warto byłoby zadać sobie odrobinę trudu i poczytać co rzeczywiście piszą uczestnicy o wczorajszym rajdzie? Również co piszą o organizatorach. Również co rzeczywiście się stało z zagubionymi osobami. Wystarczy zaglądnąć na to forum -> http://www.polandbikeforum.pl/forum-31-page-1.html Oczywiście są głosy negatywne, ale patrząc na całą ilość komentarzy to jest jakiś jedynie promil. Ogólny odbiór wczorajszego maratonu jest niezwykle i może nawet trochę zaskakująco pozytywny zważywszy na wydarzenia na trasie i nijak się ma to do przekazu jaki idzie w świat czytając pana artykuł. Przeważająca ilość uczestników pisze, że w takich warunkach organizatorzy spisali się na medal: również wąchoccy strażacy, którzy z powodu nawałnicy zostali oddelegowani do pomocy przy podtopieniach. Przeważająca ilość uczestników pisze, że zapamiętają Wąchock do końca życia i bardzo chcą tutaj wrócić za rok. Jestem przekonany, że tak właśnie będzie, bo ROZMAWIAŁEM z LUDŹMI, którzy maraton ukończyli, przysłuchiwałem się ich rozmowom. Ale co Pan o tym może wiedzieć? Jako mieszkaniec wąchocka jestem zdruzgotany Pana relacją. I mam w poważaniu czy będzie pan insynuował, że popieram tę opcję czy inną, bo Pan oczywiście nie zrozumie, że mam gdzieś tę opcję czy inną, ale nie mogę, po prostu nie mogę znieść pisania półprawd, niesprawdzonych relacji i anty-promocji Wąchocka.

    NIE MA PAN KOMPLETNIE POJĘCIA co robili organizatorzy i z jakim przejęciem angażowali się w szukanie zagubionych – piszę tutaj również o strażakach i zaangażowanych osobach z Wąchocka, którzy w strugach deszczu fizycznie harowali, aby pomóc przy organizacji. NIE MA PAN KOMPLETNIE POJĘCIA co działo się tak na prawdę na trasie. Nie zadał Pan sobie trudu, żeby sprawdzić, że 2 osoby, o których Pan pisze PO PROSTU POJECHAŁO DO DOMÓW nie informując o tym nikogo i nie zważając, że organizatorzy będą ich szukać.

    Piszę to również z imienia i nazwiska oficjalnie – jako mieszkaniec Wąchocka jestem zażenowany, że ktoś taki jak Pan jest radnym, a przez to również przedstawicielem mojej miejscowości. Swoim artykułem nie tylko ośmiesza Pan organizatorów z Wąchocka, ale również uczestników, którzy wzięli udział, autorytety świata kolarskiego i organizatorów Lotto Poland Bike Marathon, również Pana Szurkowskiego, który przybył tutaj wręczać nagrody – ale nie sądzę, żeby przyszło to Panu do głowy.

    Swoim artykułem tylko Pan udowadnia, że nie ma Pan kompletnie pojęcia na temat promocji CZEGOKOLWIEK, ale jest Pan Mistrzem Świata w ANTY-PROMOCJI Wąchocka.

    Najgorsze, że nie ma Pan pojęcia jak dużo złego robią Pana artykuły – nie tylko odnośnie anty-promocji, ale przede wszystkim tworzenia złych emocji, złych relacji między mieszkańcami, skłócania ludzi ze sobą. Chyba tego nie mogę znieść najbardziej. Złych emocji jakie Pan zasiał w Wąchocku między mieszkańcami i zasiewa pisząc takie tendencyjne artykuły.

    od autora: Każdy może mieć swoje zdanie. Moim zdaniem narażono ludzi na utratę życia i zastanawiam się nad podaniem sprawy do prokuratury. Widocznie nie wie pan o tym, że kobieta omal nie utonęła w potoku Lubianka w pobliżu Wykusu. Pana ocenę promocji czy anty-promocji zostawiam Panu jako głos w temacie. Pana dziennikarstwa i tak nikt nie nauczy, więc szkoda moich starań. Chyba że myśli Pan iż dziennikarstwo polega na pisaniu laurek. Zatem niech Pan dalej czyni je na wachock.pl, ale zapewne zanim skleci Pan zdanie, lub ktoś je Panu podyktuje mija kilka dni niestety, a tego co ja pisze nie musi Pan czytać. Wczoraj media zainteresowane były wyłącznie zaginięciem tych ludzi w terenie – i taka też była promocja. Wydawców nie interesował maraton, lecz zaginięcie ludzi których organizator wysłał w trasę by tylko zaliczyć start. Tym dziennikarzom też chce Pan zawiązać usta? Ktoś nieodpowiedzialny wypuścił kolarzy podczas burzy w trasę. Pewnie inaczej by Pan piał, gdyby komuś coś się stało, ale na szczęście byli m.in strażacy którzy mieli dodatkową pracę oprócz pomocy ludziom, którzy ucierpieli podczas zalewania ich dobytku, ale pana zakres dziennikarstwa tego najwyraźniej nie obejmuje. Mam swoje zdanie na temat wydawania publicznych pieniędzy na promocję. Nigdzie nie napisałem, że jestem przeciwny tej imprezie, skrytykowałem organizatora, który podczas piorunów i oberwania chmury wysłał kilkaset ludzi w trasę. Szkoda, ze nie przytoczyłem relacji ludzi którzy poszukiwali zaginionych, a są ciekawe i pełne dramatyzmu, ale do tego nie musiało dojść gdyby ktoś miał trochę wyobraźni. Mam nadzieję, że heroizm o którym Pan pisze nie był zabawą. Skrytykowałem też sposób w jaki przeznacza się pieniądze publiczne na ten cel. Dla Pana twórczości za ten głos na mojej stronie pewnie też coś się znajdzie w przyszłości. Dla Pana twórczości też powinno to być ważne dlaczego na muzykę nie ma grosza a na realizowanie pasji przedstawiciela władzy pieniądze są od zaraz. Napisał Pan, że zaginione osoby pojechały do domów świadczy tylko o złej organizacji zawodów. Nigdzie w tekście nie napisałem nieprawdy, a prawda jak widać jest bolesna. Nikogo nie muszę ośmieszać, w sytuacji, gdy sami się ośmieszają. Informacja nie jest promocją lecz informacją i ludzie mają do tego prawo. Zarzuca mi Pan półprawdy i złe emocje. Wyrażam to co wielu myśli i… widzi. A Pan mimo młodego wieku ciągnie najwyraźniej do znanej w poprzednim systemie instytucji zwanej Urzędem d/s Kontroli Publikacji i Widowisk. Cenzura z pewnością nie puściła by tego tekstu. Pisze Pan o promilu ocen negatywnych. Moją ocenę proszę dodać do tego promila. Osobiście cieszę się, że nikomu nic się nie stało, nikt się utopił, ani nikt nie legł rażony piorunem.

    PS Czy to nie Pana słowa na stronie wachock.pl cyt dosłownie: Warto podkreślić, że we wręczaniu nagród uczestniczył znakomity niegdyś kolaż Ryszard Szurkowski – See more at: http://wachock.pl/a,864,Ekstremalnie_podczas_IV_Etapu_Lotto_Poland_Bike_Marathon_2013_w_Wachocku.html#sthash.diSulatL.dpuf

    Skoro o wybitnym kolarzu Ryszardzie Szurkowskim pisze Pan jak o kolażu (sztuce artystycznej) to tylko pogratulować antypromocji i braku pojęcia kim był R.Szurkowski. . Chyba że chodziło o kolaża szórkowskiego? Zatem przepraszam.

  12. ja pisze:

    Panie Piętak, zdaje się że pan Kronika ma wiele racji. Zobacz to. Moim zdaniem można się było utopić pod tym mostem http://www.youtube.com/watch?v=fl1B_8pS0jc

  13. Anonim pisze:

    ktoś już te tendencyjne artykuły opisał wcześniej

    http://forum.echodnia.eu

  14. ciekawy pisze:

    a ja poswiecilem sobie troszke trudu i znalazlem regulamin owych zawodow, oto kilka zdan z niego, mysle ze to rozwieje Panu Kronice pomysl wizyty w prokuratorze :

    -Każdy
    uczestnik
    bierze
    udział
    w
    zawodach
    na
    własną
    odpowiedzialność.

    -Maraton
    odbędzie
    się
    bez
    względu
    na
    warunki
    atmosferyczne

    -Organizator
    nie
    ponosi
    odpowiedzialności
    za
    ewentualne
    kolizje
    i
    wypadki
    na
    trasie

  15. Michał pisze:

    Popieram imiennika i nie tylko.
    Żal patrzeć na tarkie artykuły.
    Wystarczy przeczytać regulamin na stronie http://www.polandbike.pl/download/PBM-regulamin-2013.pdf : pt 28 „maraton odędzie się bez względu na warunki atmosferyczne” i to dotyczy P. Tomaszu wszystkich 13 tegorocznych jak i wyscigów z lat ubiegłych, i pewnie lat przyszłych.
    Wystarczy poczytać… rzetelność dziennikarska…

    A i nikt nikogo do niczego przecież nie zmuszał…
    Mogli się

    Ale jestem przekonany że zawodnicy zapamiętają tę imprezę na dłuższy czas i pewnie niejeden tu wróci aby pojeździć rowerem w okolicznych lasach.

    fatk nie jestem zadowolony z tego co sie w Miescie cudów dzieje, ale moim zdaniem była to najlepsza impreza w Wąchocku co najmniej od dekady.
    Dlatego własnie należy się cieszyć, choć oczywiscie każdy ma prawo do swojego zdania…

  16. Magur pisze:

    Człowieku, ogarnij się. Zaje* impreza była, może i z dreszczem emocji, ale wspomnienia będę miał do końca życia! Jako mieszkaniec Warszawy codziennie narażam się jadąc rowerem do pracy, jako zawodnik prawie co tydzień narażam się na trasach zawodów. Pierwszy raz byłem w tej części Gór Świętokrzyskich, podobało mi się i zamierzam wrócić, zostawię przy okazji trochę kasy miejscowym i przy okazji pośrednio także gminie, w której jest Pan jak mniemam radnym. Ma Pan bardzo zaściankowe podejście do życia i tego czym się zajmuje. Słowo promocja regionu widać jest Panu obce. Pewnie się Pan nawet nie pofatygował zobaczyć zawody z bliska. Krzyczeć to każdy potrafi, co Pan zrobił, żeby udzielić pomocy zawodnikom na trasi? Nic, zapewne siedział Pan w ciepłych kapciach przed telewizorem. Przy okazji wielkie słowa uznania dla chłopaków z OSP – za pomoc na trasie! Trzeba mieć jaja, a nie tylko długi język!

  17. obywatel pisze:

    Jeśli taki jest regulamin to oznacza, że impreza jest amatorska i nic nie znacząca. Ot zabawa kilku pasjonatów którzy płacą za udział. Nic dziwnego jak się ma rowery po 40 koła. Artykuł opisuje sytuację i nic dziwnego. cały dzień media nadawały że podczas rajdu w Wąchocku zaginęło 8 osób. Wstyd dla wąchocka i tyle w temacie. Panu redaktorowi gratuluję odwagi, że pisze prawdę jak było. A to że podpisali zgodę to znaczy że mieli zginąć. Żałosne podejście organizatorów. Na marginesie dodam że omal nie rozjechałem amatora z tego rajdu jak mi wypadł na ulicę bez ostrzeżenia, a pan strażak wprawdzie machał ręką, ale myśłałem że pilotuje wóz strażacki.

  18. ejty pisze:

    uważaj Piątek, czy jak ci tam. Za tłumienie krytyki prasowej też jest kara. Z tego co piszesz jesteś mocnozwiązany z władzą tego miasta więc podlegasz ustawie. Dobrze że się podpisałeś. Naraziliście ludzi, między innymi mnie. Podpisałem deklaraje ale nikt nie mówił że przejścia przez rzeki będą ponżej mojego wzrostu. Czuję się oszukany bo podstawili mi papier do podpisania. Zgadzam się ze wszystkim co tu napisano. To nie wyprawa w himalaje miała być lecz amatorski wyścig

  19. kolega pisze:

    michał przyznaj się, ze jesteś tubą propagandową burmistrza który dał ci fuchę za 1000 PLN miesięcznie byś chwalił wszystko co gminne. Nie czepiaj się niezależnego portalu bo się tylko osmieszyłeś.

  20. qaz pisze:

    Trudno nie przyznać słuszności Panu Piętakowi z tymi emocjami. Też odniosłem wrażenie, że ten „artykuł” miał za zadanie zdyskredytowanie całkiem fajnej imprezy. Starcie Dawida loklanego dziennikarstwa z Goliatem. Z tym, że Piętak robi postępy a Szczykutowicz się cofa do poziomu z którego wyrósł Faktu i SE. Szkoda, że Kronika zmierza w kierunku pudelka lub plotka.pl. Panie Sz. Proszę się dalej kompromitować i jednak donieść do prokuratury.

  21. Bikero pisze:

    Może by tak autor zaktualizował swój artykulik o info, że tych dwóch osławionych poszukiwanych siedziało w najlepsze już w domach. W ogóle to czy autor skontaktował się z organizatorem w celu podania rzetelnej informacji?

  22. Bikero pisze:

    Dodam jeszcze, że nawet informacja o dystansie jest nierzetelna… A do ejty -> w chwili startu były normalne warunki na trasie. Papier, papierem, ale nikt nikomu nie kazał wchodzić do jakiejkolwiek wody. Bardzo wiele osób w sposób rozsądny nie czując się na siłach po prostu pozjeżdżało do mety nie pchając się do wody. Myślenie nie boli.

  23. wielebny pisze:

    banda teoretyków

  24. Pingback: O maratonie rowerowym – polemika z redaktorem oficjalnej strony Urzędu. | Gazeta Internetowa "Kronika Wąchocka" - i Wiesz więcej. (portal prywatny)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.