Zdjęcie0176

Wąchocki musical. I o co w tym chodzi?

Zakończyły się zimowe warsztaty muzyczne zorganizowane przez MGOK dla wąchockiej młodzieży. Warsztaty prowadził polski kompozytor i pedagog mieszkający od 30 lat w Szwecji Wojciech Głuch. W listopadzie ub. r kompozytor prowadził zajęcia przez 3 dni nie biorąc za to ani grosza. Tym razem MGOK zapłacił artyście za 26 godzin profesjonalnego wykładu 2500 zł.(w tym koszt biletu lotniczego 1500 zł).  Poza programem pobytu Wojciech Głuch poprowadził dodatkowo zajęcia z dziećmi w Szkole Podstawowej w Parszowie oraz z kadrą nauczycielską w Wąchocku. W dwu fazach zajęć jesienią i zimą dobrowolnie uczestniczyło, nie licząc dzieci w szkole ponad 60 osób. Co  najmniej kilkunastu było przez cały czas trwania zajęć.

Musical

Wojciech Głuch skomponował muzykę i kilkanaście piosenek oraz znaczną część scenariusza widowiska muzycznego. Jak napisał w specjalnym piśmie do radnych i burmistrza, stworzył muzykę na własne ryzyko, nie przyszedł niczego sprzedawać. Pytano go o kosztorys. Jak zaznaczył kompozytor, trudno jest mu wypowiadać się za innych twórców w temacie, ile i co ma kosztować. Po spotkaniu w UMiG Wąchock udało się uzyskać  kompromis . Władze miasta nie są już przeciwne powstaniu musicalu i dalszym warsztatom. Problemem są pieniądze na ten cel, ale to normalne. Co teraz czynić? Zaangażowanie jest spore, a pomysł ciekawy. O wiele ciekawszy, niż korzystanie z artystów zewnętrznych za spore honoraria.

Wspólne działania i dlaczego?

Profesor Głuch zainteresował się Wąchockiem. Nawiązał kontakt z gremium decydującym o życiu kulturalnym miasteczka. Jak sam wspomina miał wrażenie, że jest zbywany zanim zdążył powiedzieć o co chodzi. Dotarł też e-mailem  do Kroniki Wąchocka i tak zaczęła się przygoda z Wąchockiem, a dla Wąchocka z musicalem.

Wspólnie oszacowaliśmy przedsięwzięcie na 100 -120 tysięcy złotych.  Nikt nigdy nie powiedział, że oczekuje się od gminy, by była jedynym „sponsorem” całości. Potrzebne było  tylko tzw. zielone światło i deklaracja pomocy finansowej. Wysokość kwoty będzie zależała od możliwości gminy. Podczas rozmów z burmistrzami w obecności dyrektora MGOK dyskutowano o  ewentualnym zdobywaniu środków unijnych, ministerialnych i samorządowych ze szczebla wojewódzkiego, a także od prywatnych sponsorów którym bliska jest kultura w tym słowa znaczeniu. Do tego potrzeba było wsparcia mentalnego, ale tu pojawiały się niezrozumiałe opory.

Doskonalenie warsztatu utalentowanych ludzi młodych i starszych warte jest każdych pieniędzy jakie można przeznaczyć na ten cel. W naszej gminie pojawiła się postać nietuzinkowa. Zakochana w naszej historii i wierząca, że realizacja pomysłu z jakim przychodzi jest  na wyciągnięcie ręki.

Prasa informuje

Ostatnio jednak pojawia się artykuł w Echu Dnia, gdzie daje się przeczytać , że koszt produkcji musicalu to 200 tysięcy. Taka kwota pojawia się  na sesji Rady Miejskiej. Zaczyna się niepokój, który  zatacza szersze koło. Autor Echa Dnia używa stwierdzenia, że radny Szczykutowicz prywatnie jest zaprzyjaźniony z kompozytorem. Tak sformułowanie zdanie mogło sugerować, że radny lobbuje dla przyjaciela i to jest jedyny cel jaki mu przyświeca .  Prawda jest taka, że radny pytał na sesji tylko o warsztaty i propagowanie idei spotkań z profesorem.  Za chwilę pod artykułem w Echu pojawiają się złośliwe  komentarze, które sugerują że radny tylko dlatego się angażuje, że  będzie miał okazję zarobić kilka tysięcy złotych na realizacji filmu, a jego żona na uszyciu kostiumów do przedstawienia. Nikt nie pyta, czy tak będzie i czy to już pewne?  W przypadku angażowania środków publicznych małżeństwo jest jakby z litery prawa wykluczone z zarobku na projekcie. Deklaracja nieodpłatnej pomocy jest  pomijana.  Nikt  nie wspomina, że w naiwnym  myśleniu kompozytora pojawia się również chęć  zaangażowania do spektaklu  żony burmistrza jako choreografa i żony dyrektora MGOK jako asystenta reżysera. Szybko jednak uświadamiamy panu Głuchowi, że takich możliwości nie ma. On to w końcu zrozumiał, ale jak podkreślał chciał, by do projektu mogło zaangażować się wiele osób z Wąchocka. Żona dyrektora zdecydowanie odmówiła. Z żoną burmistrza nie było żadnych  rozmów, ale plotka poszła wybiórczo dalej. Szczególnie jeśli chodzi o zaangażowanie radnego. Po co się tak angażuje?  Pewnie węszy w tym interes? Oczywiście, że węszę. Ten interes to niepowtarzalna okazja zainteresowania naszych mieszkańców muzyką i sceną.

Do tej pory wykorzystując swoją dietę jako radnego w  założeniu, że będzie ona przeznaczana na cele publiczne radny przyjął gościa w swoim prywatnym domu, zapewnił mu wyżywienie, transport i inne wydatki związane z jego pobytem. Z tej samej diety radny zamówił pizzę dla uczestników warsztatów i napoje na 3 dni. Zorganizował dodatkowo w domu darmowe konsultacje muzyczne dla kilku osób z Wąchocka. Profesor cierpliwie w czasie prywatnym udzielał rad i lekcji.  O tym oficjalne komunikaty nt. organizacji warsztatów nie wspominają. O wiele chętniej niektóre gremia doszukują się interesowności.

Musical jeśli powstanie, nie jest jednorazowym kaprysem za 100 tysięcy.

W niedalekim Kałkowie od 41 lat wystawiane jest misterium Męki Pańskiej. W przedstawieniu bierze udział kilkadziesiąt mieszkańców wsi. Na swoisty spektakl przybywa kilkadziesiąt tysięcy ludzi z całej Polski. Są zapisy na miejsca dla publiczności. Tu o widza jest łatwiej. Kościelne przedsięwzięcia zawsze mogą liczyć na publiczność.

O widza w Wąchocku będzie trudno, ale kto zaryzykuje twierdzenie, że  wąchocki musical nie ma prawa cieszyć się popularnością. Byłby elementem programu dziesiątek imprez odbywających się w Wąchocku. Mógłby na tym w przyszłości zarabiać, a dziesiątkom osób dawać możliwość profesjonalnych występów przed publicznością.

Przyszłość

Na pójdzie na marne artystyczne wychowanie. Młodzież, która weźmie udział w warsztatach poświęcając swój czas na próby, będzie daleka od innych pokus codzienności. Czyż nie o to chodzi we wszystkich programach antyalkoholowych i antynarkotykowych. Tyle się o tym dyskutuje od lat tylko nikt nie potrafi znaleźć złotego środka.

Omawiany projekt to działania długofalowe. Nie można na to patrzeć tylko przez pryzmat jednego wydatku. 100 czy 120 tysięcy złotych. Jest  to suma rozbita na kilka lat. Po 20 – 30 tysięcy złotych rocznie, czyli znacznie mniej niż niż kosztują inne nie do końca przemyślane przedsięwzięcia kulturalne. Często dość kosztowne, o czym wielu zapomina, albo nie chce wiedzieć i pamiętać.

Planowany w scenariuszu obraz filmowy ma być elementem dekoracji, powstałby za darmo jeśli będą spełnione  artystyczne kryteria wartości obrazu. Byłby to  sponsorski wkład  do projektu.

Do spektaklu nadal poszukiwani są wykonawcy. To nie jest tak, że ktoś przychodzi z ulicy i gra,  gdyż dotychczas występował we wszystkich szkolnych akademiach. Praca nad musicalem to wiele wyrzeczeń i wiele pokory. Zanim jednak powstanie i dojdzie do premiery ogromna grupa ludzi  ma szansę doszkolić siebie poprzez udział w zajęciach prowadzonych przez dobrych specjalistów z dziedziny muzyki i teatru. Jest w Wąchocku i okolicy kogo otoczyć opieką artystyczną. Są chóry szkolne, są zespoły Kół Gospodyń Wiejskich, muzyczne zespoły młodzieżowe działające w MGOK, chór kościelny i szkolne kółka teatralne. Dla tych osób warto organizować zajęcia. A musical? To cel jaki można, a nawet trzeba osiągnąć.

/tsz/

Cytat z wpisu na facebooku od człowieka „siedzącego” w kulturze sąsiedniego miasta: Znakomita idea. Doskonała promocja poprzez kulture. Wartość artystyczna, wartośc pedagogiczna. Pieniądze niewielkie jak na standardy produkcyjne. Naprawdę ciężka praca uzdolnionych młodych artystów i wzmocnienie patriotyzmu lokalnego. Nowe spojrzenie na odwieczny Wąchock. źródło Facebook.

Share via email+1Share on TwitterShare on Facebook

Skomentuj (1 komentarz)

Informacje o wachock.info

Strona redagowana od września 2010.Liczba zamieszczonych artykułów 1250
Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOŚCI. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • trumna J.Kaczyńskiej
    Adam Kowalik z Wąchocka pełnił wartę przy trumnie J. Kaczyńskiej – nowe informacje i zdjęcia
  • IMG436
    Kolędy czas kończyć.
  • IMG450
    Wąchock w Lublinie śpiewał pastorałki
  • logo
    Mieszkanki Wąchocka nominowane do tytułu Kobieta Przedsiębiorcza 2012
  • IMG463
    Zagrali, zaśpiewali ostatnie kolędy
  • IMG459
    Kazimierz Winiarczyk napisał… i wydał.
  • DK 42 o 17.30 7.02.2013
    Posypało i przyblokowało krajówkę DK 42
  • IMG479
    Cudze warto, ale swoje znać, jest obowiązkiem – premiera publikacji K. Winiarczyka
  • eos do 30072012 050
    Musical o Wąchocku. Najlepiej zniechęcić?
  • Zdjęcie0177
    Czy władza musicalu nie chce? Trzeba docenić swoich, dobrych amatorów.
  • drzewo
    W niedzielę o 16.15. Zebranie serwitutantów
  • drewno 4
    50 osób na zebraniu serwitutantów w Wąchocku
  • 101_1334
    Kto zamurował przycisk syreny alarmowej?
  • 101_1318
    Ścięto świerki przed klasztorem
  • drewno 2
    Zebranie Serwitutantów – kolejne podejście do normowania
  • IMG_2750
    Wąchock zatrzymany na kliszy. Unikalne zdjęcie ulicy Wielkowiejskiej z ok. 1952 roku
  • _MG_1802[1]
    Cisza to również muzyka. Odbyły się zajęcia ze znanym pianistą.
  • zdjęcia z canona do kwietnia 2011 352
    We wrześniu: XXI Europejskie Dni Dziedzictwa w Wąchocku
  • sala obrad
    Komitet Serwitutowy wybrał nowy Zarząd
  • drewno 3
    Oświadczenie Zarządu Komitetu Serwitutowego

Jedna odpowiedź na „Wąchocki musical. I o co w tym chodzi?

  1. lotus pisze:

    Jak zawsze nie brak pomówień i doszukiwanie się tylko interesku. Róbcie to dalej panowie. Wąchock zasługuje na coś więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.