IMG528

Byliśmy w Barze- relacja i zdjęcia z Ukrainy

Na zaproszenie Stowarzyszenia Polaków i władz powiatu w Barze na Podolu () w województwie winnickim  delegacja powiatu starachowickiego uczestniczyła w Dniach Kultury Polskiej. Wśród przedstawicieli  samorządów z Rybnika, Kwidzyna i Starachowic znaleźli się radni z Wąchocka (Robert Janus, Tomasz Szczykutowicz) oraz radni z Mirca (, Jan Myszka,) a także  wójt z Mirca . Delegacji do Baru przewodniczył starosta Andrzej Matynia wraz z przewodniczącym Rady Powiatu Janem Wzorkiem. W Dniach Kultury Polskiej uczestniczył również br. Albert Gizan z klasztoru Cystersów w Wąchocku.

(na zdj. wójt Kukiełka przekazuje książki do polskiej biblioteki) Tyle oficjalnego wstępu. Delegacja jak to delegacja, miała swój  udział w spotkaniach roboczych i oficjalnych. Autor i jednocześnie uczestnik wyjazdu chciałby jednak podzielić się z Czytelnikami innymi spostrzeżeniami. Jaka jest Ukraina, przynajmniej ta na Podolu, gdzie przed kilkudziesięcioma laty były polskie Kresy.

Gdyby ktokolwiek chciał zobaczyć zatrzymany czas przełomu lat 60 i 70-tych ub. wieku powinien tam pojechać. Im dalej w głąb Ukrainy ( do celu było 700 km) dało się zauważyć różnice cywilizacyjne między narodami Polski i Ukrainy. Europa skończyła się zaraz za Lwowem. Wymierną granicą było gwałtowne pogorszenie się stanu dróg. Po zjeździe z trasy na Kijów, praktycznie kilka kilometrów za lwowską areną EURO 2012 zaczęła się koszmarna droga przez mękę. Prywatny citroen C 4, który posłużył jako wyjazdowy pojazd służbowy ledwo przebrnął te wyboje przypłacając jazdę awarią hydraulicznego zawieszenia i zużyciem łączników stabilizatora. W naszym kraju drogi często też są w stanie fatalnym, ale droga do województwa winnickiego (winnickaja obłast’) to prawdziwa udręka, którą rekompensował jedynie mały ruch pojazdów. Późnym wieczorem na domiar złego, niczym upiory pojawiały się z przeciwka nieoświetlone łady, moskwicze i wołgi.

Miasto , które było celem wyjazdu ma niebagatelne znaczenia dla historii Polski. Niektórzy historycy uważają, że to właśnie w Barze wybuchło pierwsze powstanie narodowe pod nazwą Konfederacja Barska. Konfederaci wszczynając wojnę domową wypowiedzieli również wojnę Rosji  zaatakowali garnizony wojsk rosyjskich znajdujące się od czasu bezkrólewia w 1763 roku w Rzeczypospolitej. Szlachta przeniosła walki na Ukrainę  licząc na pomoc pobliskiej Turcji.

Konfederacja barska 1768 -1772 była zbrojnym związkiem polskiej szlachty utworzony w Barze 29 lutego 1768 roku w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej, skierowany przeciwko: kurateli Imperium Rosyjskiego, królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i popierającym go wojskom rosyjskim. Celem konfederacji było zniesienie ustaw narzuconych przez Rosję, a zwłaszcza dających równouprawnienie innowiercom- powyższe informacje pochodzą z Wikipedii.

Dziś Bar to kilkunastotysięczne miasto powiatowe z dworcem autobusowym, bazarem ulicznym, kilkoma marketami, hotelami i budynkami administracji samorządowej. Wszechobecna jest dusza upadłego ZSRR. W pobliżu przebiega główna nitka gazociągu do Europy Zachodniej. Na ulicach widoczny jest zatrzymany czas. Młodzi ludzie ubierają się według nowych trendów ( chociaż przypominają czasy modnej w latach 80-tych w Polsce turecczyzny). Młode kobiety obowiązkowo paradują w wysokich szpilkach. Chłopaków w wieku 18 – 25 lat niemal nie widać.

Za to wszędzie można spotkać kobiety w wiejskich chustach. Szczególnie na dworcu i na targowisku.

Urzeka niezwykła serdeczność tych ludzi. Niemal natychmiast rozpoznają obcokrajowców. Zagadują, pytają o mistrzostwa Euro . Starsi ludzie bez problemu rozumieją język Polski. Młodsi wyraźnie mają z tym problem. Wydaje się, że są biedni i o swojej biedzie mówią bez skrępowania. Ze starych samochodów i motocykli dolatuje smród benzyny. Na dachach autobusów zamontowane są olbrzymie butle z gazem. Zdecydowanie więcej niż u nas, widzi się na ulicach ludzi palących papierosy. Zresztą w przeliczeniu na złotówki są one bardzo tanie. Około 3-4,5 zł za paczkę. Alkohol to wydatek 8-12 zł za 1/2 l wódki. Piwo góra 1,5 – 2 zł.

Mała, żywa kaczuszka na targu kosztuje 20 hrywien, a wędzidło do końskiej uprzęży 50 hrywien. Za 100 dolarów (330 zł) można kupić sobie 800 hrywien. Tyle zarabia dorabiający stróż w hotelu pracując w nocy przez 30 dni. Ten sam człowiek jako emerytowany oficer Czerwonej Armii w dawnym ZSRR dostaje 1800 hrywien.

Zastanawiający był spokój w miasteczku. O północy podobnie jak w wielu polskich miejscowościach z przyczyn ekonomicznych wyłączane jest oświetlenie uliczne. O tej samej porze kończą działalność liczne kluby młodzieżowe. Słychać jak wracają do domów po imprezach. Rozmowy są przyciszone, żadnych awantur, wrzasków. Pod klubem wielu z nich wylega na zewnątrz na papierosa. Dużo młodzieży pali. Na zewnątrz nie ma krzyków i kłótni, chociaż wyraźnie widać że sporo osób jest pod znacznym wpływem alkoholu.

Policja, która w pobliżu ma swój posterunek jest niemal niewidoczna. W ciągu dnia pod komisariatem parkowały 2 oznakowane łady. Mocno już przechodzone. Podobnie zresztą jak karetka pogotowia,  zabezpieczająca festyn rodzinny na centralnym placu, który był podsumowaniem dni Polaków.

Gościnność samorządu Baru była nieoceniona. Widać wyraźnie, że chcą się pokazać z najlepszej strony. Pragną współpracy i liczą, że Polska pomoże im sięgnąć po  lepszy standard życia. W miasteczka takie jak Bar Unia Europejska nie pompuje ani jednego eurocenta. Muszą sobie radzić sami licząc na wsparcie polskich partnerów.

Zamieszczone zdjęcia ilustrujące powyższy materiał reporterski powstały z myślą, by ukazać ten ukraiński świat. Nie ośmieszyć go, bo przecież sami przeżywaliśmy podobne klimaty 20 -30 lat temu, lecz po to by zrozumieć jak bardzo Europa jest rozwarstwiona. A przecież tam gdzie była nasza delegacja sięgały niegdyś polskie granice.

Tomasz Szczykutowicz

Share via email+1Share on TwitterShare on Facebook

Skomentuj (Komentarzy: 2)

Informacje o wachock.info

Strona redagowana od września 2010.Liczba zamieszczonych artykułów 1250
Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOŚCI i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • IMG466
    Święto Miasta przy Rodzinnej Majówce
  • nokia agi 543
    Nie ma już najstarszej „tablicy ogłoszeń”
  • telefon 986
    50 lat „nowej” szkoły. Konkurs literacki dla absolwentów
  • IMG509
    Przed EURO 2012 – Boisko w Parszowie
  • IMG_4591
    Nie będzie lewoskrętu.
  • IMG544
    Bezmózgowcy! Dlaczego zdewastowaliście latarnie?

  • Informacje od Czytelników
  • IMG549
    Nareszcie! Będą remontować Wielkowiejską
  • IMG550
    Już wiadomo którędy do Wąchocka
  • sesja 24.02
    Obrady dziś i jutro
  • IMG559
    Poważny wypadek motocykla w Wielkiej Wsi.
  • mammobus2
    „Medica” zaprasza do mammobusa na badania
  • IMG573
    Frezują. Rozpoczął się remont DK 42.
  • piłka
    Cieszą się w Wąchocku, Euro się zaczyna – DESZCZ pokrzyżował plany
  • IMG579
    Dzień Dziecka.Turniej odbył się w szkole. „Polska” wyszła z grupy.
  • IMG593
    Sołtys Śmiałek z polsatowskiej „Pierwszej miłości” pochodzi z Wąchocka – Paweł Okoński, aktor spotkał się z publicznością w Starachowicach.
  • IMG619
    Boże Ciało – procesja przeszła ulicami Wąchocka
  • euro
    Emocje blisko
  • piłkarze
    Jednak nie takie euro-spoko
  • IMG_1697
    Troszkę Wąchocka w skansenie w Tokarni

2 odpowiedzi na „Byliśmy w Barze- relacja i zdjęcia z Ukrainy

  1. europejczyk pisze:

    Normalnie Tony Halik. Fajny artykuł.

  2. piwosz pisze:

    jakto w barze – tania gorzała, tanie papierosy było można iśc w tango co nie panie radny-dziennikarzu :)
    przybyli kozacy polacy i zdobyli bar chyba niejeden ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.