Od niedzieli nie mają wody mieszkańcy ulicy Nadrzecznej w Wąchocku. Sucho w kranach jest również na ulicy Partyzantów od rzeki do przejazdu kolejowego. Poważnej awarii uległ wodociąg. Brygadzie PWiK nie udało się zlokalizować miejsca awarii. Prawdopodobna przyczyna to zamarznięcie wody w magistrali.
Dziś próbowano ogrzewać rurę w miejscu gdzie pojawił się wyciek. Nic to nie pomogło. Według planów rura z wodą położona jest na głębokości 1,3 m. Teoretycznie poza zasięgiem działania mrozu, a jednak woda zamarzła. Silny mróz przenikał przez warstwę ziemi, gdyż na powierzchni nie było śniegu, który zwykle stanowi skuteczną otulinę. Kilka dni temu temperatury spadały do -20, -25 C.
Woda pitna dostarczana jest beczkowozem. Dziś trwały rozmowy wiceburmistrza Sebastiana Staniszewskiego z PWiK w sprawie regularnych dostaw wody. Mieszkańcy chcieliby aby miało to miejsce dwa razy w ciągu dnia. Prace w pobliżu domniemanego miejsca awarii zostały przerwane. Mamy nadzieję, że nie chodzi o czekanie na rozmarznięcie wodociągu. W tych warunkach samoistna likwidacja czopu z lodu może długo potrwać./tsz/

wydaje się że artykuł na ten temat jest zbędny ale dobrze że został poruszony przez Kronikę. W celu doprecyzowania w tym miejscu nie ma żadnego wycieku! to jest taka olbrzymia kałuża powstająca samoczynnie!
brygadier potwierdził że wodociągi będą czekać na odwilż, bo nie mogą nic wskórać albo im się nie chce prowadzić profesjonalnej akcji udrażniania wodociągu.
akcja z dostawą wody pitnej została zaproponowana przez młodego pracownika UMiG nota bene mieszkańca ulicy Nadrzecznej który w rozmowach z mieszkańcami wykombinował świetny pomysł uruchomienia dostaw i przekazał do Urzędu ten problem i pomysł. dość powiedzieć że ten sam pracownik jest bardziej skuteczny od radnych z północy, bo sam interweniuje w celu ustalenia harmonogramu alternatywnych dostaw wody, czego byłem świadkiem. Jest bardzo dobrym łącznikiem i informatorem dla mieszkańców okolic Nadrzecznej, lepszym niż obłudne uśmiechy i prowizoryczne zapewnienia (bez)radnych. Ten chłopak jest lepszy od was trójki razem wziętych. skarb dla tych ulic i bardzo dobry radny na niedaleką przyszłość.
od autora: Potwierdzam to co Pan napisał o „chłopaku” i jego zaangażowaniu. On sam artykułu raczej nie powinien uważać za zbędny, gdyż w tej sprawie z Kroniką kontaktowała się jego mama, z prośbą o działania w sprawie usunięcia awarii.
ciekawe czy któryś z radnych Północy podjął się interwencji w PWiK w tej sprawie. zapewne położyli na to lachę wszyscy, prócz tego młodego który zajął się tą sprawą.
konkluzja na przyszłość młody startuj na radnego i rozbijaj z młodymi ten układ-kółko wzajemnej adoracji. mieszkańcy chcą zmian.