Kazimierz Winiarczyk, były dyrektor szkoły w Wąchocku realizuje swoją pasję badania historii regionu. Od czasu gdy został emerytem ma wiele czasu, którego znaczną część spędził w archiwach wynotowując znane i mniej znane fakty z historii Wąchocka. Najciekawsze są te zupełnie nieznane. Wiele z nich umknęłoby ludzkiej pamięci, gdyby nie poszukiwania. W mediach, które opisują działania pasjonata, Kazimierz Winiarczyk nazwany został regionalistą i tak też jest powszechnie nazywany. Jest on autorem kilkudziesięciu publikacji, ale także kilku książek i szerokich opracowań historycznych, regularnie publikowanych w lokalnych periodykach. Wąchock, zarys dziejów, Wąchockie cmentarze czy Kalendarium wąchockie, to pozycje które znalazły sie na półkach z książkami w wielu domach. Teraz przyszła kolej na Marcinków.
Wioska położona jest malowniczo wśród lasów na skraju powiatu starachowickiego. Do połowy lat 80-tych ub. wieku nie było do niej nawet dobrego dojazdu. Z Wąchocka prowadziła tam zdewastowana droga brukowa. Marcinków doznał też wielkiej krzywdy od cywilizacji. Zlokalizowano tam olbrzymie wysypisko śmieci, którego likwidacja jeszcze formalnie się nie zakończyła.
Książka Winiarczyka przedstawia historię wsi od prehistorii do dziś. Marcinków leży na terenie Rezerwatu Archeologicznego Rydno, rozciągającego się od Wąchocka do Skarżyska-Kamiennej. Materiały K. Winiarczyk zbierał przez kilka lat w Archiwum Państwowym. Autor rozmawiał z najstarszymi mieszkańcami Marcinkowa…
Wszystko to zostało zapisane na 200 stronach najnowszej pozycji pt. Marcinków. Zarys dziejów, którą K. Winiarczyk będzie prezentował na specjalnym wieczorze autorskim w WDK w Marcinkowie. Początek spotkania z Czytelnikami w środę 15 bm o godzinie 16.30

Szanowny Panie
Z wielką uwagą czytam i obserwuję wydarzenia na wachock.info.
Martwi mnie tylko to, że nie mogę przeglądać archiwalnych artykułów pańskiego autorstwa. Możliwość taka dałaby mi lepsze spojrzenie na całokształt wydarzeń wąchockich, na przestrzeni czasu istnienia tejże kroniki.
Jako przyszły wyborca chciałbym posiadać lepsze wyobrażenie o tym jak nasza gmina się zmieniła.
Można by dokonać wielu ciekawych porównań i wysnuć wiele ciekawych wniosków.
Bardzo proszę jeżeli to możliwe o udostępnienie szerszemu forum starszych artykułów z pożytkiem dla całego społeczeństwa.
Z poważaniem wierny czytelnik
Szanowny Czytelniku.Najprościej jest kliknąć na napis zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest wachock.info Ten link znajduje się zawsze pod każdym tekstem, przed miejscem na komentarze. Jest też kilka innych możliwości przejrzenia archiwum. Na dole strony głównej znajdzie Pan napis starsze wpisy. Klikając na „starsze” może Pan cofać się w czasie aż do najstarszego artykułu. Po prawej stronie pojawia się losowo ikona dwóch artykułów z archiwum pt o tym pisaliśmy. Wystarczy kliknąć na zdjęcie, by znaleźć archiwalny materiał. Na dole znów ma pan strzałkę starsze, nowsze. Klikając znajdzie Pan kolejne materiały archiwalne.Można też kliknąć na autor: wachock.info – wówczas w porządku chronologicznym ułożą się poprzednie artykuły. Na dole każdej strony jest strzałka starsze. W ten sposób można dojść stronami do najstarszego materiału. Kronika pierwszy artykuł opublikowała 18 września 2010 roku. Po Pana sugestii ustawiłem opcję widoku wszystkich wpisów. Na stronie głównej znajdzie Pan wszystkie artykuły. Dziękuję za czytelnictwo,zainteresowanie i pozdrawiam. T. Szczykutowicz
Dziękuję bardzo za wyjaśnienia i zmiany. Teraz jest o wiele lepiej, prościej, szczególnie dla starszych ludzi.
Życzę miłego wieczoru wieczoru.
To swoiste kompedium wiedzy historycznej autora dotyczące poszczególnych dziedzin życia społecznego, kulturalnego, oświatowego Marcinkowa. Przystępna forma językowa, treść rozdziałów zilustrowana czarno -białymi zdjęciami /dokumentacja faktograficzna, unikalne fotografie/, rezultat żmudnych poszukiwań w domowych i instytucjonalnych archiwach. Całość ujęta w barwne okładki ze zdjęciem rzeki Kamiennej / z lotu ptaka/ oraz mapką miejsca na ziemi i trasą dojazdu do miejscowości. Książka jest swoistym dokumentem niepospolitej aktywności marcinkowian w przemianie infrastruktury wsi, w konsolidacji życia w różnych aspektach. Imponujący jest zbiór nazwisk ludzi, którzy tworzyli historię i współczesnych twórców kultury oraz innych społeczników, dzięki pracy których wieś wciąż pięknieje. Autor – pasjonat – regionalista posiada rzadką determinację w szukaniu materiałów do swoich książek. Z zarysu dziejów Marcinkowa można wysnuć konkluzję,że pasjonaci mogą dokonać wielu dzieł dla pożytku wielu pokoleń, a takich ludzi ukazał Pan Kazimierz w najnowszej pozycji książkowej . Życzę uwiecznionemu środowisku Marcinkowa nieustannego starania o dalsze przemiany, a Panu Kazimierzowi szczerze gratuluję. Mam nadzieję , że nie powiedział ostatniego słowa i wkrótce zaserwuje nam kolejną lekturę.
Ja na przykład czekam na pozycję „Jak przygotowywałem Wąchock na stan wojenny”, „Dlaczeko nie przestałem wierzyć w socjalizm” i objawienia po których się nawróciłem”. Tytułów twórczości można jeszcze mnożyć. Okońska i ja, Haja a Stępowski- analogia i dlaczego im uwierzyłem…
Do szkoły kolego najpierw i do lekcji a nie pierdolami się zajmować pewnie im zaraz diety jeszcze dacie na piwko będzie i pójdą rozwiać przystanki !!!!