W sobotni wieczór na ulicy Wielkowiejskiej pojawił się wyciek wody. Na razie nie wiadomo czy może to być awaria remontowanego wiosną ub. roku wodociągu?. Być może, że uaktywniło się jedno z wielu źródeł, których pełno jest w tej okolicy. Woda wypływa spod ziemi przy skrzyżowaniu z ul. Ogrodową. Ulica zalana jest na odcinku kilkudziesięciu metrów, a to co wypłynęło szybko zamieniło się w kilkucentymetrową warstwę lodu. Napływająca woda wymywa w lodowcu koleiny, tworzą się dziury na których łatwo uszkodzić pojazd.
Piesi też powinni zachować ostrożność. Jest niebezpiecznie ślisko i o upadek nie trudno.
Dokładnie rok temu opisywaliśmy perypetie mieszkańców ul. Wielkowiejskiej. Wówczas woda żłobiła kanały w grubej warstwie śniegu. Wielokrotnie na skutek interwencji mieszkańców i Kroniki pojawiał się na ulicy ciężki sprzęt drogowy, który usuwał warstwy lodu. W tym roku przyczyna tworzenia lodowca może być zupełnie inna. Woda pojawiła się o wiele poniżej miejsca gdzie zwykle wypływała.
Wcześniej lodowiec tworzył się już na skrzyżowaniu z ulicą Ceglaną, obecnie znacznie niżej. Woda płynie od kilkunastu godzin. Tworzą się poważne lodowe zatory. /tsz/
Czy w Wąchocku nie ma innych tematów tylko Wielkowiejska?
no cóż zrobili nową kanalizacje, jak zrobili tak i działa.
Odpowiedź dla „innej ulicy”: W Wąchocku są poruszane różne sprawy i zdarzenia, a że ul. Wielkowiejska jest na pierwszym miejscu to dziwi tylko Ciebie. Wszyscy wiedzą, że to ul. specyficzna, jej mieszkańcy i pracownicy wszystkim znanego urzędu, psy mieszające na środku drogi. Nikt nie zaprzeczy, że to ulica pechowa, chociażby ze względu na czas trwania debat na temat jej remontu, nie mówiąc już chociażby o takim właśnie fakcie – w Wąchocku pękła rura. Gdzie? No chyba to normalne że na ul. Wielkowiejskiej!
Bo Ul. Wielkowiejska jest naj wazniejsza :)