„Przybyliśmy tu, by Powstaniec nie był samotny”. Tymi słowami Lucjan Muszyński z Łodzi rozpoczął swoje wystąpienie przy mogile Nieznanego Powstańca na ulicy Kościelnej w Wąchocku. Wcześniej poczty sztandarowe patriotycznych organizacji pod przewodnictwem komendanta kapituły Wolność- Równość-Niepodległość Daniela Wosia przemaszerowały spod Dworku Langiewicza pod symboliczny krzyż na mogile. Po odprawie pocztów złożono wieńce. Składali je przedstawiciele samorządów Szydłowca, Bodzentyna, Suchedniowa i Wąchocka. Wszystkie te miasta w 1863 roku były świadkiem wybuchu Powstania Styczniowego. Jak zauważył wiceburmistrz Wąchocka Sebastian Staniszewski wszystko co dzieje się dziś w tym mieście wypada dokładnie 22 stycznia, w dniu w którym 149 lat temu rozpoczęło się powstanie.
Wąchock zapłacił za to wysoką cenę.-mówił Staniszewski, historyk z wykształcenia. Dobrze przygotowane wystąpienie nadało uroku uroczystości. To dobrze gdy gospodarz zna historię swojego regionu.
Rozwścieczone władze carskie już następnego roku pozbawiły miasto praw miejskich- niektórzy podają datę 1869, ale prawdopodobnie już w 1864 roku, wraz z Ostrowem na Lubelszczyźnie, również zaangażowanym w Powstanie prawa miejskie zostały odebrane w pierwszej kolejności carskich represji. Ten bezprawny akt obcego władcy nie pozbawił miasta polskości i patriotyzmu.
W podobnym tonie wypowiadali się inni mówcy.
Poseł Krzysztof Lipiec, który od dwóch dni uczestniczy w obchodach rocznicy Powstania, poinformował o planowanej inicjatywie Klubu Parlamentarnego PiS, które przedłoży w Sejmie RP projekt uchwały, by rok 2013 był Rokiem Powstania Styczniowego.
Przed samorządami 4 miast powstańczych rok pracy nad należytą oprawą 150 rocznicy wybuchu Powstania. Poseł Lipiec twierdzi, że wypracowany przez 19 lat model czczenia bohaterów na Ziemi Świętokrzyskiej musi być zauważony przez władze centralne. Inicjatywa poselska powinna pomóc w organizacji 150 rocznicy.
Pomnik generała Mariana Langiewicza stanie tu na zawsze – powiedział Lucjan Muszyński – tak by żadna ręka nie ważyła się go ruszyć. Stanie tu na drodze z kwatery Langiewicza do klasztoru, do świętego miejsca. Powstańcy wykorzystywali wizerunek Matki Bożej na bojowych sztandarach, na orzełkach.
Gdy L. Muszyński mówił o Wąchocku, o miejscu gdzie tworzyły się powstańcze oddziały z wieży rozległ się jak zwykle o 11.30 hejnał Wąchocka. Jakby dla podkreślenia wagi słów, które właśnie padały z ust głównego piewcy pamięci o Powstaniu Styczniowym.
- Demonstrujemy, że żyjemy tymi samymi ideałami – mówił Muszyński – jesteśmy przy tej mogile powstańca, by nie czuł się on samotny. W sercach i uczuciach Polaków Polska istniała, mimo iż zaborcy wymazali ją z mapy Europy. Nie byłoby tego powstania, nie byłoby żadnych powstań gdyby Polski nie było.

W kościele Opactwa Cystersów odbyła się Msza Św w intencji Ojczyzny, której przewodniczył o. opat Eugeniusz Augustyn w koncelebrze z proboszczem o. Honoriuszem Kostkiem.
Ojciec opat wygłosił również okolicznościową homilię w której odniósł się do bohaterskiego zrywu Polaków w 1863 roku. Podczas Mszy Św. śpiewał chór parafii Wąchock „Barka” pod dyrekcją Anny Sitkowskiej. Oprócz kolęd (trwa okres Bożego Narodzenia) chór wykonał również pieśni patriotyczne.
Po uroczystościach religijnych w sali widowiskowej MGOK odbyła się akademia przygotowana przez nauczycieli i uczniów Szkoły Podstawowej w Wąchocku. Szkoła od 1974 roku nosi imię Bohaterów Powstania Styczniowego. Uczniowie ujęli widzów m.in przepięknie zatańczonym polonezem.
Po części oficjalnej w budynku szkolnym odbył się tradycyjny poczęstunek dla wędrowców Szlakiem Powstania Styczniowego. Daniem głównym była grochówka. Podczas spotkania wstępnie omówiono tryb przygotowań do przyszłorocznych ocbchodów 150 rocznicy Powstania Styczniowego i budowy pomnika gen. Langiewicza. /Tomasz Szczykutowicz/