Tylko
80 groszy dopłaci do jednego metra odprowadzanych ścieków gmina Wąchock. To niemal tyle samo co ubiegłoroczna dopłata do wody. Przypomnijmy, że burmistrz Wąchocka w listopadzie zaproponował, by radni głosowali uchwałę o 41 groszowej dopłacie do metra sześciennego wody. W gminach powiatu starachowickiego i w samych Starachowicach radni gmin przegłosowali wyższe stawki dopłat. Była to odpowiedź na drakońskie podwyżki cen usług, które zaserwowało PWiK w Starachowicach. Rekordową kwotę dopłaty dla swoich mieszkańców przegłosowali radni Mirca. W Wąchocku z powodu nieobecności burmistrza na sesji postanowiono zdjąć projekt uchwały z porządku obrad. Radni nie zaryzykowali samodzielnej decyzji w sprawie wysokości dopłaty. Radna z Rataj Zofia Miernik i Tadeusz Mazurkiewicz chcieli by w sprawie wysokości dopłaty wypowiedział się burmistrz miasta. Projekt uchwały wrócił na grudniową sesję Rady Miejskiej. Pod wpływem nacisków ze strony komisji promocji skarbnik i burmistrz znaleźli (?) pieniądze na dopłaty. Kwota ok 80 groszy okazała się możliwa do realizacji. Brakującą kwotę ok 80 tysięcy złotych znalazieno w budżecie. Szukano jej mimo iż w 2012 roku podatek PWiK od nieruchomości w gminie Wąchock wrósł o 100 proc. i wyniesie w 2012 roku ponad 400 tys. złotych ( W 2011 ok 200 tysięcy). Przy opracowywaniu budżetu pieniądze te zostały wykorzystane i trzeba było urwać 80 tysięcy gdzie indziej. W rezultacie ucierpi na tym inwestycja pod nazwą „Przeciwdziałanie ujemnym skutkom zbiornika wodnego”. Stąd zabrano pieniądze, by przenaczyć je na dopłaty. Przewodniczący Komisji budżetu Daniel Szczodry zauważył, że to drobna dopłata. Jeśli dopłacać to 2,50 do metra sześciennego - powiedział na sesji. Burmistrz Jarosław Samela powiedział, że przychylił się do oczekiwań radnych, ale wolałby pieniądze z dofinansowania przeznaczyć na inwestycję i je pomnożyć. Dla pojedynczego odbiorcy wody oznacza to dopłatę rzędu kilku złotych, a gmina wyasygnuje kwotę, którą dałoby się użyć jako wkład własny do jakiejś inwestycji – dowodził na sesji J.Samela. Czyżby zapomniał, że pieniądze te już miały przeznaczenie w budżecie. Niby jak chciał je mnożyć? O konkretach burmistrz nie mówił. W ocenie niektórych radnych była to opinia która miała być kontrą na socjalne decyzje radnych. Burmistrz nie ukrywa, że jest przeciwny wszelkim dopłatom dla mieszkńców i chce je likwidować. Radnymi, którzy chcieli większych dopłat kierował przesłanka, że w 2012 drożeje niemal wszystko. Chcieli ulżyć mieszkańcom chociażby dopłatami do wody.
Ustawa o zaopatrzeniu w wodę nie daje samorządom możliwości ingerencji w cenniki które przedstawiają do zatwierdzenia spółki – operatorzy. Mogą jednak regulować cenę poprzez uchwalenie dopłat gminnych. Od woli radnych zależy wysokość tej dopłaty. W praktyce oznacza to, że wójt,burmistrz, prezydent informują ile gmina jest w stanie wyłożyć na ten cel. Burmistrz Wąchocka, który zaproponował kwotę 41 groszy ( w miejsce 82 gr w 2011 roku) wrócił do pierwotnej kwoty. Radni Wąchocka jednogłośnie przegłosowali uchwałę ze stawką 80 groszy, z tym że dopłata dotyczyć będzie odbiorców w całej gminie, ale w rekompensowaniu opłat za odprowadzenie ścieków. Stracą na tym odbiorcy, którzy mają szamba lub przydomowe oczyszczalnie ścieków. Z dopłaty skorzystają tylko osoby i podmioty, które są podłączone do systemu kanalizacji w gminie. Dopłatę do ścieków radni przegłosowali jednogłośnie /tsz/
Dla mnie też te dopłaty nie mają większego sensu. Tak jak nie ma sensu aby czterech urzędników gniezdziło się w jednym pokoju na pięciu stanowiskach. Tak jak prace interwencyjne nie mają sensu i utrzymywanie dwóch burmistrzów bo tylko jeden jest z powszechnego wyboru a później trzeba gasić ośiwtlenie godzinę wcześniej. Słuchajcie to jakie jeszcze rzeczy nie mają sensu? Zawęźmy to do naszej wioski.
To ja już wiem dlaczego nikt nie kontroluje przyłączy do kanalizacji.
To czysta oszczędność, tak trzeba by dopłacać a tak gówna na pole!
No i wrogów mniej.