W miniony czwartek prezes PWiK w Starachowicach Robert Pastuszka i jego zastępca Henryk Tomaszewski na otwartym spotkaniu z radnymi i sołtysami tłumaczyli zasady ustalania taryf za korzystanie z wody i sieci kanalizacyjnej. W gminie Wąchock infrastrukturę kanalizacyjną obsługuje w 100 proc. PWiK Starachowice. Woda dostarczana jest z ujęć w Wielkiej Wsi i w Ratajach. Ulica Górna podłączona jest do ujęcia w Trębowcu. Jedynie Parszów w wodę zaopatruje MPWiK w Skarżysku.
23 października br PWiK w Starachowicach powiadomiło Urząd Miasta w Wąchocku o taryfach na 2012 rok. W listopadzie urzędnicy skierowali taryfikator do zatwierdzenia przez Radę Miejską. Część radnych zadeklarowało się, że cennika nie zatwierdzi, a część opowiadała się, by uchwałę zdjąć z porządku obrad. W rezultacie na sesji radni jednogłośnie nie zatwierdzili cennika. Skutek prawny jest żaden, gdyż zgodnie z Ustawą o Zbiorowym zaopatrzeniu w wodę decyzja samorządu niczym nie skutkuje. Ceny operatorów będą obowiązywać od 1 stycznia 2012 r.
Dyskusje o cenach wody w 2012 r prowadzone były w PWiK od czerwca br. Gmina Wąchock jest wspólnikiem PWiK i ma tam 19734 udziałów o wartości niemal 12 milionów zł. We wrześniu br znane już były taryfy jakie będą obowiązywały w 2012 roku. Urząd w Wąchocku nie stwierdził niezgodności prawnych.
Jak twierdził na spotkaniu prezes R. Pastuszka nikt nie kwestionował wysokości podwyżki, ustalonej zgodnie z zapisami ustaw. (Ustawa daje możliwości przedsiębiorstwom, ale nie oznacza to, że daje dowolność – przyp T.Sz). To właśnie mieszkańcy gminy Wąchock ponoszą największe obciążenia podwyżką opłat za wodę i ścieki jakie zaserwowało PWiK w Starachowicach. Obecny na spotkaniu radny Tadeusz Mazurkiewicz pokusił się o stwierdzenie, że są to być może największe ceny w skali kraju. Wiceprezes H. Tomaszewski odparł, że przedsiębiorstwo nie ma podstaw, by w szczególny sposób traktować odbiorców w gminie Wąchock. Eksploatacja dwóch ujęć generuje koszty dla mieszkańców. Powiedział, że w gestii Rady Miejskiej jest uchwalenie dopłaty gminnej do cen wody.
Przypomnijmy, że proponowana przez burmistrza na rok 2012 dopłata do wody ma być zmniejszona o 50 proc. w stosuunku do roku 2011. Oznacza to, że podwyżkę opłat za wodę zafundowano odbiorcom w Wąchocku, Wielkiej Wsi, Ratajach i w Marcinkowie z trzech stron. Zmniejszone będą dopłaty i jednocześnie PWiK zacznie naliczać nowe stawki. Na domiar tego pojawiła się nowa pozycja w cenniku obejmująca opłatę za odczyt liczników.
Jako jeden z czynników wzrostu taryf prezesi podali wzrost podatków od nieruchomości, które PWiK wpłacać będzie od przyszłego roku na rzecz gmin. Tylko gmina Mirzec osiągnie z tego tytułu dochód ponad 1 miliona zł.
Niżej podpisany zauważył, że w związku z tym nie bardzo rozumie dlaczego mieszkańcy Wąchocka w jakimś stopniu obciążani są podatkiem, który zwiększa koszty PWiK, a pośrednio odbiorców wody w gminie . Przypomnijmy, że część infrastruktury wodociągowej (Trębowiec) znajduje się w gminie Mirzec. Tylko za budynki PWiK obsługujące ujęcie wody gmina Mirzec otrzyma ponad 240 tysięcy złotych podatku. Drugie tyle gmina Iłża na terenie której znajduje się ujęcie dla Starachowic, a woda z Trębowca do Wąchocka nie dociera, a koszty mieszkańcy gminy poniosą.
Prezes Pastuszka poinformował, że w związku z nowym opodatkowaniem nieruchomości także gmina Wąchock otrzyma od PWiK podatek. Na pytanie (T.Sz) w jakiej wysokości odparł, że będzie to 418 tysięcy złotych. W 2011 roku było to 124 tysiące zł. Wysokość tego podatku może być źródłem dopłat do wody.
Część radnych jest zdania, że dopłatami zamiast do wody, można objąć ceny ścieków i tym zrekompensować mieszkańcom podwyżkę. Na sesji 30 ub.m radni nie podjęli uchwały o dopłatach. Projekt zdjęto z porządku obrad.
Wysokie ceny ścieków po raz kolejny zniechęcą mieszkańców do przyłączania się do sieci - zauważyła Elżbieta Błach przewodnicząca Osiedla Północ, a wtórował jej radny Kazimierz Winiarczyk i Adrian Malinowski przewodniczący Osiedla Południe - Tym bardziej jeśli nie będzie należytych i skutecznych kontroli. Radna Irena Szlęzak próbowała zainteresować prezesów złym stanem przepompowni w Węglowie i wydobywającego się tam fetoru.
W najbliższym czasie pod obrady RM ponownie trafi sprawa dopłat do wody. Przy okazji tego spotkania radni dowiedzieli się o niemal czterokrotnym wzroście wpływów z podatku. Przynajmniej połowę można teraz oddać na dopłatę gminną. To jest ważne w trudnym okresie podwyżek, które atakują ludzi z każdej strony. Burmistrz Jarosław Samela, który przybył wraz z zastępcą w trakcie trwania spotkania nie poruszył sprawy dopłat. Wspomniał o wysokości podatku jaki PWiK wpłacił do kasy UMiG w 2011 roku (0k 124 tys zł). Przypomniał też budowę infrastruktury kanalizacyjnej od 2004 roku, i o błędach jakie wówczas popełniono i nie wykorzystaniu dotacji z Funduszu Spójności. Zgłoszono wówczas tylko 13 km sieci. Teraz gmina realizuje budowę brakujących odcinków w Ratajach i w Parszowie ze środków włąsnych.
Komentarz autora:
Mieszkańcy gminy Wąchock zużywają około 100 tys. m sześć. wody. Na niemal tyle samo szacuje się ilość ścieków. Dopłata w wysokości 2 zł do metra sześć. ścieków mogłaby mieć czynnik proekologiczny. W sumie to tylko mniej niż połowa podatku jaki wniesie przedsiębiorstwo do budżetu Wąchocka. Szacunkowo około 200 tys.zł. Łatwo obliczyć, żę w budżecie zostanie więcej pieniędzy niż w czasie, gdy gmina dopłacała do wody 78 groszy netto.
Po to ustawodawca dał „furtkę” radom gmin. Skoro nie mają wpływu na cenniki, to mogą pomóc dopłatami. /Tomasz Szczykutowicz/
Co z tego, że mają furtkę jak i tak mur rozwalają.
By potem powiedzieć :
patrzcie to My zbudujemy wam nowy, wspaniały piękny mur z wykorzystaniem środków unijnych.
I niech wszyscy widzą jacy jesteśmy wspaniali – jak pozyskujemy!
A słup przed remizą stoi i już, bo to jest symbol naszego postępu w drodze do bezpiecznego i szczęśliwego domu.