
Temat słupa stojącego na wprost bramy wyjazdowej straży w Parszowie co jakiś czas powraca we wnioskach radnych. Chodzi o usunięcie go. Słup na którym podwieszone są linie telefoniczne uniemożliwia manewrowanie wozem strażackim. O jego usunięcie wnioskowały też komisje kontrolne straży pożarnej. W ubiegłym roku, na spotkaniu przedwyborczym burmistrz Jarosław Samela informował, że zajmie się słupem. Brzmiało jak obietnica.
Na placu przed OSP w Parszowie znajdują dwa słupy, jeden z nich nie sprawia większego problemu. Służy jako latarnia oświetlająca parking przed remizą. Obydwa słupy są własnością gminy Wąchock, z tym że ten problemowy obwieszony jest przewodami i skrzynką z której w ziemię wchodzi pokaźnej grubości kabel. Samorządowcy z Parszowa od kilku lat proszą o likwidację słupa. Ich prośby i wnioski trafiają jak do… słupa.
Bo nie pod ten adres kierują swe prośby i żale.
Czas to zmienić, bo co się stanie jeżeli na skutek opóźnienia strażaków ktoś umrze?
Czyja będzie wina?
jak to czyja? Słupa!