W Dzień Zaduszny miała miejsce druga odsłona koncertu jaki zorganizowany został w Wąchocku. Pierwsza miała miejsce w sierpniu, gdzie przed publicznością wystąpił oboista Tytus Wojnowicz w towarzystwie orkiestry Concerto Avenna. Kościół Opactwa Cystersów po raz drugi w tym roku zamienił się w salę koncertową. Tym razem dla koneserów muzyki śpiewał Trinity Boys Choir, jeden z najwspanialszych chórów chłopięcych na świecie. Nic dziwnego, że na wieczorny koncert przyjechali melomani niemal z całej Polski. Na parkingu przed klasztorem widzieliśmy rejestracje z Gdańska, Bydgoszczy, Łodzi, Poznania.
Chór wystąpił w dwuczęściowym koncercie pod batutą Davida Swinsona
i Dariusza Górnioka, który specjalnie dla Trinity Boys Choir skomponował krótki utwór a capella Ave Maria. Kompozytor zadedykował utwór Maryi Królowej Polski. Wykonanie utworu było światową prapremierą.
David Swinson jest dyrektorem artystycznym chóru. Jako chłopiec był liderem Chóru Magdalen College. Za jego kierownictwa chór Trinity Boys został uznany za najczęściej koncertujący chór chłopięcy w Anglii.
Jednym z najważniejszych wyróżnień w karierze chóru chłopięcego był występ w 2006 roku na koncercie zorganizowanym dla uświetnienia 80 urodzin królowej Elżbiety II.
W swojej historii Chór Trinity Boys występował z udziałem najlepszych londyńskich orkiestr.
Koncert w Wąchocku pozostawił u słuchaczy niezapomniane wrażenia. Wysłuchanie na żywo chóru tej klasy było z pewnością wydarzeniem artystycznym. Niedosyt jednak pozostał.
Na koncercie nie pojawiła się zapowiadana Orkiestra Kameralna Concerto Avenna, która miała towarzyszyć chórowi. W zapowiedziach była mowa o grupie 60 artystów, którzy mieli wypełnić muzyką wnętrze prezbiterium. Orkiestra Kameralna widniała też jako wykonawca na plakatach. O zmianie w programie nie było ani słowa, a ludzie w końcu zakupili bilety po 20 i 40 złotych. W przerwie koncertu podano lakoniczną informację o przyczynach technicznych. W stosunku do zapowiedzi z sierpnia br nastąpiła również zmiana tytułu koncertu. Przypomnijmy, że w sierpniu zapowiadano cykl koncertów w ramach Festiwalu Muzyka w Starym Opactwie. Koncert Zaduszny miał być jednym z elementów tego festiwalu.
Tym razem koncert nazwano „Muzyką w Opactwie” co może sugerować, że projekt organizowania koncertów w Wąchocku stoi pod znakiem zapytania.
Fakt ten nie ujmuje temu, że w Wąchocku gościliśmy światowej sławy chór chłopięcy co można z powodzeniem zaliczyć do wydarzenia artystycznego nawet w skali województwa.

O kulisach organizowania koncertów w kościołach i co na ten temat mówi Prawo Kanoniczne napiszemy w oddzielnym materiale.




Chór śpiewał pięknie. Niestety, nie wszyscy przyszli posłuchać, a szkoda. Z zewnętrznej przedniej strony prawej nawy siedział starszy gość, całkiem siwy, chyba w szarej kurtce, ze szczęką w przód,którego nic poza uwodzeniem nie interesowało.Siedział uśmiechnięty, zadowolony z siebie,zachowywał się jak knur czy cap polujący na samicę.Wstyd, że w kościele ludzie potrafią się tak zachowywać.Siedział odwrócony od ołtarza,myślę,że sąsiedzi z ław lub ci z tyłu wiedzą o kogo chodzi. A chor sam w sobie budzi zachwyt, szczegolnie Timothy. Pomysl tego typu imprez dobrze swiadczy o organizatorach, ktorzy nie znizaja sie do poziomu pop. przepraszam za bledy, ale wysiadl mi wlasnie przycisk alt
a faceta mam na zdjeciach co prawda zlej jakosci, ale chetnie pokaze,jezeli bedzie zainteresowanie. Ciekawa jestem, jak dlugo musza cwiczyc dzieci, aby tak spiewac
Musi ćwiczyć wiele długich godzin…… a tam są mali chłopcy, co tym bardziej jest trudne. Pięknie śpiewali….