Przez kilka dni pod cmentarzem handlujący zniczami i kwiatami zajmowali niemal cały miejski parking. Uniemożliwiali parkowanie i nikt nie pobierał od nich opłat targowych. Zgodnie z prawem lokalnym handel na ulicach gminnych jest płatny. Określoną opłatę należy wnieść do kasy gminy za pośrednictwem inkasenta.
Mężczyzna handlujący kwiatami z busa z przyczepą od piątku powinien zapłacić conajmniej 90 zł. Dopiero w poniedziałek zapłacił 30 zł. Uchwała o opłatach nie określa stawki za ilość zajmowanego miejsca, lecz za handel z samochodu z przyczepą lub za stoisko. Handlarz o którym mowa zajmował conajmniej 60 metrów kwadratowych parkingu. Inni obok zajmowali po 3 miejsca parkingowe. Ilość handlujących gwałtownie się zmniejszyła, gdy na placu pojawił się inkasent. Uciekali w popłochu by uniknąć zapłacenia 10 złotych za stoisko z kwiatami. Jedna tylko doniczka z kwiatami to wydatek dla kupującego 10-15 złotych.
Od wielu lat nasza „bogata gmina” przyzwyczaiła handlujących do darmowego targu przed zaduszkami. Pora to chyba zmienić. Każdego roku do kasy miejskiej planowany jest wpływ z opłat targowych w wysokości ok 1000 zł. Znaczna część opłat zbierana jest podczas odpustu w sierpniu.
Gdyby opłatę zbierano regularnie rocznie do kasy powinno wpłynąć trzy razy więcej pieniędzy niż jest planowane. Codziennie na ulicach całej gminy odbywa się handel, mamy 3 duże odpusty i kilka imprez ze straganami, oraz dwa cmentarze.
Oczywiście nie mówimy tu o ściąganiu opłaty targowej od babci handlującej obwarzankami pod kościołem, lecz od sprzedawców ze sporymi obrotami dziennie. Za wpływy uzyskane z opłat targowych można każdego roku ustawić jeden przystanek z wiatą. Gmina powinna schylać się po te pieniądze./tsz/
Brak konsekwencji w ściąganiu opłat targowych jest nieuczciwe wobec miejscowych właścicieli sklepów, którzy płacą lokalne podatki. Tymczasem okazjonalny handel, tak jak ten przed 1 listopada nie ponosił żadnych kosztów w okolicy cmentarza.
Aktualizacja godz 20.00 1 listopada inkasent będzie miał co robić. Na parkingu przy starym cmentarzu już teraz zajęta jest połowa miejsc przez handlowców. Od rana będzie ich zapewne jeszcze więcej.

A jak trzeba parę groszy na cel to kasa pusta. Opłatami targowymi dziury się nie zatka ale za te pieniądze już można zapłacić za sztuczne ognie.