Rozpoczął się remont krótkiego odcinka ulicy Wesołej (boczna Tysiąclecia). Rano przybył sprzęt i rozpoczęły się prace. Wesoło będzie za kilka dni, gdy pojawi się nowa nawierzchnia, ale póki co wesoło nie było właścicielom pojazdów, którzy wyjechali rano do pracy, a po powrocie dojazd do posesji zastali zamknięty.
W pułapce znaleźli się także ci, którzy przed rozpoczęciem robót drogowych nie wydostali się z ulicy Wesołej i Spornej. Wszystko przez brak informacji o terminie zamknięcia ulicy. Ogłoszenia pojawiły się już w trakcie remontu. Infomację o utrudnieniach wysłał też automatyczny serwis gminny przy pomocy SMS. Dotarł on do nielicznej grupy zarejestrowanej w systemie dopiero o godzinie 13. podczas gdy ulica była już na dobre zamknięta. Ile jest osób mieszkających na Wesołej jest w sytemie? Taka informacja powinna być wysłana z większym wyprzedzeniem, a nie w ostatniej chwili.
Na miejscu nikt z pracowników nie potrafił odpowiedzieć dlaczego nie ma wyznaczonych objazdów. Wspomnieli o mozliwości dostania się do ulicy Spornej przez prywatne podwórko.
Raczej nie tak powinien wyglądać przepływ informacji między UMiG, a mieszkańcami.
Remont ulicy planowany był od dawna, należało powiadomić mieszkających w okolicy ludzi odpowiednio wcześniej, a nie wtedy, gdy ulica już była zamknięta./tsz/
od dawna to znaczy od kiedy.Róbta tak dalej bez wizerunku i chronologii.Brak koncepcjii . brak informacji , to cały wąchock i nic dodać nic ująć.A sms wsadźcie
sobie wiadomo gdzie.