Na wyremontowanej w ubiegłym roku ulicy Św. Rocha już wkrótce po położeniu warstwy asfaltu zapadła się studzienka kanalizacyjna. Wpływ na to mogły mieć uciążliwe opady deszczu. W końcu (prawie pół roku) na Św. Rocha pojawiła się ekipa robotników. Przez kilka dni fragment ulicy był ogrodzony barierkami. O niebezpieczeństwie informował stosowny znak. Barierki zniknęły, okolice studzienki zasypano tłuczniem i taki stan rzeczy utrzymuje się ponad 2 tygodnie. Droga jest powiatowa, ale za załatanie ubytku asfaltu odpowiedzialne jest PWiK w Starachowicach. Jak dowiedzieliśmy się w Zarządzie Dróg Powiatowych między firmami prowadzona jest korespondencja w sprawie naprawy ulicy.
Wyrwa w jezdni znajduje się tuż za łukiem w niewidocznym dla kierowców jadących od strony Marcinkowa miejscu. Niemal każdy pojazd wpada w dziurę, a ci którzy w ostatniej chwili próbują ominąć przeszkodę narażają siebie i innych użytkowników drogi na niebezpieczeństwo. Znak informujący o niebezpieczeństwie leży na trawniku obok parkingu cmentarza./tsz/
dodane 22.10.2011 – Może poruszony wyżej temat przyczynił się do szybkiej reakcji PWiK. Od rana (sobota) na ul. Św.Rocha trwają prace przy naprawie jezdni. Utwardzono podłoże na powierzchni ok 20 mkw. Wsypano wywrotkę tłucznia. W to miejsce położona będzie nowa warstwa masy bitumicznej.

Codziennie jezdze do pracy ta droga.Tylko czekam az jeden z samochodow (najpewniej ciezarowy) zmiecie z drogi samochod omijajacy w ostatniej chwili ww. wyrwe. Moze wtedy Pan Burmistrz zainteresuje sie problemem.
Druga sprawa jest taka,ze zosatl wykonany chodnik do samej gorki Sw. Rocha a i tak „madrale” chodza poboczem do Budromostu i Drewmexu. Ludzie zrozumcie,ze samochody z przeciwka oslepiaja i WAS,idacych poboczem, nie widac.
pan burmistrz przez male b nie bedziesie wysilal bo przecierz tamtedy nie jezdzi