Z najstarszej części cmentarza znikają elementy ogrodzenia! – zaalarmował Czytelnik Kroniki - Żeliwnego ogrodzenia przy nagrobku Strachowskich z połowy XIX wieku praktycznie już nie ma, a jeszcze niedawno stał przy nagrobku.
Barbara i Feliks Strachowscy byli rodzicami Pawła Strachowskiego z Parszowa, późniejszego nauczyciela Stefana Żeromskiego. Świętokrzyski pisarz poswięcił mu sporo miejsca w „Pamiętnikach” i w „Syzyfowych pracach”. – informuje Kazimierz Winiarczyk, który wygląd tej części cmentarza zdokumentował w książce „Wąchockie cmentarze”.
Towarzystwo Przyjaciół Wąchocka, dwukrotnie każdego roku organizowało akcję porządkowania starych nagrobków. Dzięki temu wiele zabytkowych pomników zostało wydobytych z krzaków i zarośli. Od czasu zmiany zarządcy cmentarza (w 2007 r) żadne prace społeczne już nie są prowadzone.
Stan zabytków ulega pogorszeniu, a teraz znikają ogrodzenia. Czy pomagają w tym złomiarze? O przypadkach znikania starych metalowych ozdób z nekropolii została powiadomiona policja. Czytelnik prosi za naszym pośrednictwem o zwrócenie uwagi na osoby, które taszczą stare krzyże lub ogrodzenia do punktu skupu złomu.
pewnie kradną, ciekawe czy dają odsyp dla proboszcza?
Bo jak nie ma gospodarza to się kradnie gdzie popadnie
Panie redaktorze, błagam Pana aby pan tego tematu nie odpuścił. No bo na radę miejską to ma Pan jakiś wpływ. Burmistrz być może czyta tą Pana gazetkę. Ale proboszcza zachęcić do minimum wysiłku… delikatnie mówiąc, to nie wiem jak. I nie, nie głosowałem na Palikota.
Monopol na firmę pogrzebową, monopol na otwarcie bramy cmentarnej, monopol na kasę, monopol na niepłacenie podatków,brak wystawianych faktur, co to jest ? Palikot ma rację, oby mu się udało uzdrowić Kościół.
W bałaganie zawsze łatwiej się kradnie. Bo trudniej zauważyć co ginie.
Mam pytanie do P.T. Gieńka i Maca. Jak sobie Panowie wyobrażacie, że proboszcz ma wyręczać policję od ścigania przestępców a państwowe służby konserwatorskie od ochrony zabytków, tak? A może zamiast w klasztorze ma zamieszkać na cmentarzu i patrolować go niczym jakaś jednoosobowa firma ochroniarska?
Czy na nowym cmentarzu są wytyczone alejki. Czy isnieje najpostszy plan. Czy zarządca posadził chociaż jedno drzewo. Wydaje mi się, że najlepiej wycinać te stare drzewa. Nie trzeba sprzątać liści. Nie podoba mi się zarządzanie cmentarzem. Wywóz smieci to trochę za mało aby nazywać się administratorem. Odpowiedzialność jednak spada na proboszcza. Księże proboszczu, pochyl się nad tematem.
Krajanie wystarczy podpatrzeć jak inni dbają i już.
To nie średniowiecze.Jeżeli komuś się zleca administrację nad cmentarzem to ma mieć on ku temu kompetencje. W jego zakres powinna wchodzić też ochrona zabytkowych grobów, jak i wszystkich innych. Skoro potrafi się kasować wiernych na ciężkie złotówki to w drugą stronę też by coś się należało.