2526 mieszkańców gminy Wąchock odwiedziło w minioną niedzielę lokale wyborcze. Najwięcej głosów zdobyli kandydaci Prawa i Sprawiedliwości. 471 osób poparło liderkę PiS Beatę Kempę. Poseł Krzysztof Lipiec ze Starachowic otrzymał 274 głosy. Nie zdobył uznania u wąchocczan agent „Tomek” czyli Tomasz Kaczmarek z Warszawy. W gminie Wąchock miał 15 zwolenników. Poseł Marzena Okła Drewnowicz, liderka listy PO zasłużyła w gminie Wąchock na 380 głosów. Lista kandydatów PO zdobyła ich w sumie 625 . Kolejny „pewniak” PO Konstanty Miodowicz otrzymał w Wąchocku 65 głosów poparcia. Pozostali kandydaci PO dostali po kilkanaście do 40 głosów. Na tym tle wynik liderki można uznać za dobry. To z pewnością efekt ostatnich działań posłanki na rzecz obwodnicy Wąchocka i Parszowa.
Znajdująca się na liście kandydatów z PSL dyrektor starachowickiego szpitala Jolanta Kręcka otrzymała 72 głosy. Niewielkie uznanie mieszkańców gminy Wąchock uzyskał lider listy PSL Adam Jarubas, marszałek województwa świętokrzyskiego. 214 głosów zdobył w Wąchocku Ruch Palikota, najwięcej osób głosowało na lidera listy Jana Cedzyńskiego (85).
Zdecydowane w Wąchocku było głosowanie na kandydatów do senatu. Beata Gosiewska, wdowa po Przemysławie, otrzymała 1105 głosów. Ponad 2 razy więcej niż kolejny kandydat Kazimierz Jesionek(500). Zaskakująco mało osób poparło dotychczasowego senatora Michała Okłę.
Lokalne media wskazują, że jedyny poseł ze Starachowic czyli Krzysztof Lipiec poprawił swój wynik w stosunku do wyborów w 2007 roku. Nie zapominajmy jednak, że 4 lata temu pierwszy na listach PiS był Przemysław Gosiewski. „Bratobójczo” odbierał głosy pozostałym kandydatom PiS. Beata Kempa, obecna szefowa PiS w Świętokrzyskiem zdobyła mniej głosów od swego poprzednika. To dlatego pozostali kandydaci uzbierali więcej głosów indywidualnych. Podobna sytuacja jest w PO. Marzena Okła- Drewnowicz skuteczniej powalczyła o głosy w stosunku do dawnego lidera PO Konstantego Miodowicza. Jej wynik w Wąchocku spodziewany był większy.
Zmartwieniem może być frekwencja. Tak niskiej przy wyborach parlamentarnych dawno w gminie Wąchock nie notowano. Jest o kilka procent niższa od średniej krajowej./tsz/

Od radaktora wyznaczającego standardy w lokalnej przestrzeni medialnej chyba można wymagać aby pisał, że frekwencja była niższa o kilka punktów procentowych od średniej krajowej. Te kilka punktów przekłada się na 12,55% czyli kilkanaście procent. To jeden pkt mniej na teście kompetencyjnym w szkole podstawowej.
Do nikt: Wg zasad matematyki finansowej jest to 4.94 pkt procentowe mniej a w % -10.49 % a nie 12.55%. A w szkole podst. chyba nie ma w testach w/w zasad.
Humanista chyba nigdy nie będzie matematykiem, więc trzeba wybaczyć redaktorkowi pomyłkę, jak mniemam jest humanistą.
„kiepski matematyk” – miałem nie komentować bo jak kiepski to może się mylić, ale…
frekwencja w kraju – 48,87
w gminie Wąchock – 42,76
różnica w punktach procentowych – 6,11
Do kiepskiego finansisty: 48,87 (PKW) – „minus” czyli odjąć 42,76 (frekwencja w Wąchocku podane w KW) równa się „=” 6,11 taka jest różnica w pkt procentowych. Panu redakorowi oczywiście wybaczam jeśli o to chodzi, ale skoro on poucza.