Kilka dni temu poprzez zakładkę „kontakt” dotarł do portalu wachock.info list czytelniczki, która była oburzona, że w klasach szkoły ZPO w Wąchocku zbierane jest od uczniów po 50 groszy na zakup papieru toaletowego. Informacja Czytelniczki zaciekawiła Kronikę. Decyzja o składce wydawała się absurdalna tym bardziej że Czytelniczka zadała pytanie „to za co jeszcze mamy płacić w tej szkole”.
Na dzisiejszym zebraniu Rady Rodziców wyjaśniła się sprawa papieru toaletowego. W minionych latach szkolnych toalety uczniowskie były na bieżąco zaopatrywane w ten „cenny” papier. Uczniowie wykorzystywali go jednak zgoła do innych celów. Najczęściej w niewspółmiernej ilości lądował w muszli klozetowej i ją zapychał. Rolki papieru rozwijane były na korytarzach szkolnych, moczone pod kranami, służyły do owijania koleżanek i kolegów, znikały też całe rolki. W tej sytuacji decyzja dyrekcji szkoły mogła być tylko jedna. Jeśli zapłacisz za papier może wówczas będzie większe poszanowanie dla tego dobra. Zrzutka na zakup papieru w żadnym stopniu nie wynika z tego, że szkoły na ten zakup nie stać, a już tym bardziej decyzja nie ma na celu wyciągania dodatkowych funduszy od rodziców. Ot taka lekcja wychowawcza.
Może wreszcie „młodzież” szkolną trochę to otrzeźwi, iż to co dane jest za darmo nie służy do zabawy ani kretyńskich wygłupów. Niech czytelniczka się nie bulwerusje tylko spojrzy na swoje dziecko, czy przypadkiem nie „pomaga” w szybszym wykorzystywaniu papieru. Pare lat wcześniej złapany na gorącym uczynku delikwent dostałby w skórę a dziś nie można na niego nawet podnieść głosu. I znów wiele krzyku o nic, a właściwie o podjęte kroki aby choć trochę nauczyć dzieci poszanowania wspólnej własności.
Uważam, iż wybieranie dyrektora szkoły w drodze knkursu również byłoby rozwojowe i wychowawcze. Są bowiem osoby, które się na takie stanowiska nie nadają, a otrzymują je w prezencie. Ustawa o oświecie mówi o wyłanianiu dyrektora w konkursie. Osoba startująca musi być więc inteligentna, elekwentna i dobrze wychowana.
Zgadzam się z rodzicem wszyscy wiemy że dzięki znajomościom i koneksją dyrektorzy pełnia ta funkcję
ale po wyborach może coś się zmieni i poleca stołki…
Co ty opowiadasz?!! Wybory to już były i stanowiska zostały rozdane na długie lata. W Wielkiej Wsi dyrektor szkoły bez konkursu, w Wąchocku dyrektor szkoły bez konkursu, w Parszowie dyrektor szkoły bez konkursu. Nawet pozorów nie sprawiają , a rozporządzenie mówi:
§ 2. 1. Konkurs na stanowisko dyrektora szkoły lub placówki ogłasza organ prowadzący szkołę lub placówkę.
2. Ogłoszenie o konkursie zamieszcza się w co najmniej jednym dzienniku o zasięgu ogólnopolskim i na stronie Biuletynu Informacji Publicznej organu prowadzącego szkołę lub placówkę, a w przypadku szkół prowadzonych przez ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego również na stronie internetowej specjalistycznej jednostki nadzoru „Centrum Edukacji Artystycznej”.
3. Ogłoszenie o konkursie może być ponadto zamieszczone w prasie o zasięgu lokalnym.
4. O ogłoszeniu konkursu organ prowadzący powiadamia pisemnie szkołę lub placówkę.
5. Wzór ogłoszenia o konkursie stanowi załącznik nr 1 do rozporządzenia.
6. Wskazany w ogłoszeniu o konkursie termin składania ofert przez osoby przystępujące do konkursu, zwane dalej „kandydatami”, nie może być krótszy niż 21 dni od dnia ukazania się ogłoszenia.
7. Kandydaci składają ofertę obejmującą dokumenty, o których mowa w załączniku nr 2 do rozporządzenia.
§ 3. Organ prowadzący szkołę lub placówkę wyznacza, spośród członków komisji konkursowej, zwanej dalej „komisją”, przewodniczącego komisji, który kieruje jej pracami.
§ 4. 1. Posiedzenie komisji odbywa się nie wcześniej niż po 14 dniach od upływu terminu składania ofert przez kandydatów, wskazanego w ogłoszeniu o konkursie.
2. Przewodniczący komisji ustala termin i miejsce posiedzenia komisji, o czym powiadamia na piśmie członków komisji oraz kandydatów, nie później niż na 7 dni przed terminem posiedzenia.
3. Prace komisji są prowadzone, jeżeli w posiedzeniu komisji bierze udział co najmniej 2/3 jej członków.
§ 5. 1. Komisja, na podstawie złożonej oferty, podejmuje uchwałę o dopuszczeniu lub odmowie dopuszczenia kandydata do postępowania konkursowego, wraz z podaniem przyczyn niedopuszczenia. Uchwała zapada zwykłą większością głosów w głosowaniu jawnym. W przypadku równej liczby głosów głos decydujący należy do przewodniczącego komisji.
2. Komisja podejmuje uchwałę o odmowie dopuszczenia kandydata do postępowania konkursowego, jeżeli:
1) oferta została złożona po terminie;
2) oferta nie zawiera wszystkich dokumentów wskazanych w ogłoszeniu o konkursie;
3) z oferty wynika, że kandydat nie spełnia wymagań wskazanych w ogłoszeniu o konkursie.
3. Czynności komisji, o których mowa w ust. 1, odbywają się bez udziału kandydatów, ale na żądanie przewodniczącego komisji kandydat jest obowiązany okazać oryginały dokumentów, których kopie zawiera oferta. Po ich zakończeniu przewodniczący komisji informuje ustnie kandydatów o dopuszczeniu albo odmowie dopuszczenia do postępowania konkursowego.
4. Kandydat, któremu odmówiono dopuszczenia do postępowania konkursowego, może, w terminie 3 dni od otrzymania ustnej informacji o odmowie dopuszczenia do postępowania konkursowego, wystąpić z pisemnym wnioskiem o podanie przyczyn odmowy. Przewodniczący komisji informuje kandydata na piśmie o przyczynach odmowy dopuszczenia do postępowania konkursowego w terminie 7 dni od dnia złożenia wniosku.
itp…itd…
Właśnie za co jeszcze można płacić w tej szkole?
Może za lekcje religii w klasie 0?
Może za lekcje angielskiego i rytmiki też w klasie 0?
Może na potrzeby klasy po 5 zł miesięcznie?
Może na Radę Rodziców?
Może na korepetycje bo dzieci mają trudności z nauką angielskiego a rodzice nie są w stanie im pomóc, bo nie znają tego języka?
Jak wiemy koszty miesięczne wydatków na dziecko są ogromne i 50 gr nie robi różnicy tylko że wstyd i nie wychowawczo dla uczniów którzy szanują cudzą i swoją własność. I stąd pytanie mojej córki ” mamo dlaczego ja mam płacić za papier skoro go nie niszczę?”
I to pytanie nie ma nic wspólnego z polityką czy wyborami- ot takie pogawędki z dzieckiem na temat wychowania.
Panie T.Sz. czy lekcja jaką pan dostał nt pisania tych pierduł (czytałęm w Gazecie Starachowickiej) na ten temat nie wystarczy panu by skończyć z opisywaniem wewnetrznych spraw, czy koniecznie musi pan o tym wszystkim donosić. Mam nadzieję, że coraz mniej normalnych zaglada na wachocknieinfo. Są sprawy o których nie ma potrzeby pisać, a pan upierdliwie nie pyta się dyrektora o wewnętrzne sprawy i opisuje pan sprzeczkę o głupie 50 groszy. Ja mam pytanie czy pana dzieci też nie ropuszczaja papieru.
O komuś nie pasuje że Pan redaktor dociekliwy , a może Pani lub Pan dyrektor boją się że będą za bardzo monitorowani i co skończy się wypas w szkole nie…