Mimo wielu sugestii ze strony mieszkańców i wniosków radnych, a także pisma z UMiG w Wąchocku, Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad w Kielcach postawiła na swoim. W miejscu gdzie samochody zaopatrzenia rozjeździły niewielki trawnik powstanie on ponownie. Tylko na jak długo, bo razem z trawnikiem trzeba by tam postawić radiowóz policyjny.
Wzdłuż południowej pierzei Placu Ponurego ciągnie się dość szeroki chodnik. W okolicy piekarni „Pod telegrafem” rozdzielony jest niewielką wysepką wewnątrz której rosła trawa. Od kilku lat pojazdy zaopatrzenia sklepów nie bacząc na wątpliwy pas zieleni rozjeździły trawnik. W tej stuacji pojawiły się wnioski, aby nie stwarzać pozorów i ten fragment wyłożyć kostką. Dzięki temu prostemu zabiegowi powstałoby kilka dodatkowych miejsc w rynku. Teren przyległy do drogi krajowej należy administracyjnie do właściciela drogi, czyli do GDDiA.
Monity kierowane do administratora spełzły na niczym, a dziś na placu Ponurego pojwił się robotnik, który uparcie zaczał przywracać pas zieleni. Jak nas poinformował na zlecenie dyrekcji dróg.
Terenów zielonych z pewnością nigdy nie jest dość, ale życie jest życiem i na dyscyplinę kierowców dostarczających towar do sklepów nie ma co liczyć. Prawdopodobnie w niedługim czasie utworzony trawnik znów zamieni się w rozjeżdżone kołami błoto. /tsz/
Jeśli mieszkańcy sugerowali a radni wnioskowali, to co można powiedzieć o samorządzie? Demokracja na dorobku. Czwarta władza raczkuje. Zobaczymy co z tego wyniknie. Tomek, uważaj bo stąpasz po cienkim lodzie. Lekki nie jesteś ;)
a ja uważam, że to bardzo dobrze, że będą trawniki. betonu nigdzie nie brak, a jesli jest szansa na odrobine zieleni to nalezy sie z tego cieszyc.
A czy pracownicy wykonujący te trawniki nie byli przypadkiem z firmy bratanicy Śmigłego?