Obecna na sesji Rady Miejskiej w Wąchocku posłanka na sejm Marzena Okła Drewnowicz (Platforma Obywatelska) opowiedziała radnym o wizycie u ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka. W spotkaniu z ministrem towarzyszyli jej Robert Janus i Jarosław Samela oraz dwóch mieszkańców Wąchocka, których domy przeznaczone są do wywłaszczenia. Posłanka zapewniła, że pieniądze na wywłaszczenia są i nikt nie może tego zmienić.
Nie udało się jednak dopytać pani poseł o konkrety w sprawie budowy obwodnicy. Marzena Okła Drewnowicz opowiedziała to, o czym wszyscy wiedzą. Budowa obwodnicy nie może się zacząć gdyż nie ma na nią pieniędzy. Na początku roku inwestycja spadła z listy podstawowej najpierw do tzw. załącznika 1a. Było to związane z tym, że z budżetu państwa realizowana jest również budowa trasy S8 na dokończenie której zabrakło pieniędzy. Środki, które były zarezerwowane na budowę obwodnicy Wąchocka i Parszowa (0k 130 milionów) zostały „pożyczone” na dokończenie tamtej inwestycji. Po kilku miesiącach obwodnicę Wąchocka zrzucono na listę rezerwową co oznacza tyle, że jej przyszłość jest żadna. Inwestycje z Programu Rozwój Polski Wschodniej powinny być rozliczone do 2015 roku. Czy obwodnica Wąchocka ma szansę na powstanie w ciągu najbliższych 4 lat? Może grozić jej nawet wycofanie dofinansowania z RPW jeśli beneficjent się spóźni z rozpoczęciem budowy.
Dziś pani poseł twierdzi, że obwodnica Wąchocka musi poczekać, aż pojawią się oszczędności na budowie S8, a wówczas minister finansów przeznaczy je na GP 42. Czy tak się stanie nie wiadomo. Nie wiadomo też skąd te oszczędności mają się wziąć skoro wcześniej ratowano budżet inwestycji na S 8 właśnie „naszymi” pieniędzmi. Z doniesień prasowych, które w sierpniu br. cytowały wypowiedź pani poseł można się było dowiedzieć, że czekamy na oszczędności z budowy autostrady A2. Na które środki (i skąd się pojawią) czeka teraz obwodnica Wąchocka coraz trudniej się zorientować. Czy z S 8, czy z A 2?
Jak poinformowała poseł Okła – Drewnowicz cały czas pilotuje ona sprawę obwodnicy Wąchocka, angażując do tego władze Wąchocka. Wspomniała o tym, że sama mieszka przy drodze 42 (na odcinku Skarżysko-Końskie- przyp T.Sz) i też jest zainteresowana budową tej trasy.
O powodach wstrzymania inwestycji na sesji nie było mowy. W zamian posłanka deklarowała, że zrobi wszystko, by pieniądze się znalazły. Nie udało się zapytać dlaczego one się w ogóle ”zgubiły”? Teraz to już nie tylko dobra wola min. Cezarego Grabarczyka, ale ministra finansów Jacka Rostowskiego. To on będzie decydował o przeznaczeniu środków z budżetu Państwa. Jeśli nieda na GP 42, to co wówczas odpowie ministerstwo infrastruktury? Odeśle nas do ministra finansów?
Dla równowagi, by było trochę optymizmu radni Wąchocka usłyszeli, że wizyta u ministra Grabarczyka dotyczyła przyspieszenia procedury odwoławczej w sprawie wypłaty odszkodowań za wywłaszczone nieruchomości. Od decyzji wywłaszczeniowej odwołał się jeden z mieszkańców gminy Wąchock, a to wstrzymało procedurę. Tyle tylko, że ta sprawa w niczym nie powoduje wstrzymania budowy co jest obecnie przedmiotem troski. To o czym mówiła poseł M.Okła – Drewnowicz i wtórujący jej burmistrz Jarosław Samela to nie przyczyna wstrzymania inwestycji, lecz jeden z wielu elementów, który nic nie ma wspólnego z tym dlaczego na wyznaczonej trasie nadal nie pojawia się sprzęt budowlany. Koparki, spychacze, cementowozy i przede wszystkim robotnicy.
Nie przekonuje argument, że pieniędzy na odszkodowania nie zabraknie. To jeszcze i tego miałoby zabraknąć? Czy do pomyślenia byłoby, że Państwo nie zapłaciło wykonawcy projektu całej trasy GP 42 argumentując, że nie płacimy, bo nie będzie na razie budowy? Wystarczy tylko wspomnieć, że ludzie na ul. Górnej w Wąchocku są ofiarami tej nie rozpoczynającej się budowy. Nie mają pieniędzy, by znaleźć sobie nowe miejsca zamieszkania. Siedzą we włąsnych domach na walizkach. Nie opłaci się w nic inwestować, a odpowiedzi nie ma. Teraz dzięki interwencji pani poseł dostali zapewnienie, że jesienią będzie przyspieszona procedura odwoławcza.
Faza przygotowawcza do budowy obwodnicy Wąchocka jest już tak zaawansowana, że zatrzymanie tej machiny nie powinno być możliwe, a jednak tak się dzieje. Prace urzędników, architektów, projektantów zostały zapłacone. Unieważniono ogłoszony przetarg. Gdyby nie to, prace na obwodnicy rozpoczęłyby się jesienią ubiegłego roku. Dziś zamiast konferencji prasowych, wizyt u ministra i referowania spraw na sesjach gminnej rady mogliśmy być świadkami wielkiej budowy, a za rok pojechalibyśmy obwodnicą. Taki scenariusz zakłądano jeszcze wiosną 2010 roku.
Na osłodę radni miejscy z Wąchocka usłyszeli, że właśnie została wyremontowana droga kolejowa 25 na odcinku ze Skarżyska do Sandomierza. Wiadomo, że remont torowiska objął jeden tor. Nie wyremontowano peronów, ani dworców. Przejazdy kolejowe pozostawiają wiele do życzenia. Wpisanie remontu tej linii kolejowej na listę inwestycji i pozyskanie środków to efekt prac poprzedniej ekipy rządzącej, więc przypisywanie sobie zasług akurat w tym temacie można określić jako przedwyborczą niezręczność.
Jak wyglądają obecnie tereny kolejowe w okolicach Wąchocka widać gołym okiem. Wprawdzie kilka dni temu rozpoczęło się koszenie chwastów i wycinka krzaków w okolicy ulicy Torowej, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy te zabiegi to efekt monitów ze strony jednej z mieszkanek z okolic przejazdu kolejowego.
Niemniej jednak trzymamy kciuki za działania pani poseł, bo czy mamy jakieś wyjście?
Tomasz Szczykutowicz
radny Rady Miejskiej w Wąchocku