Jako pierwsi publikujemy fotografię ściany szczytowej prezbiterium kościoła cystersów. Kończą się właśnie prace konserwatorskie przy renowacji ołtarza. Przy tej okazji odsłonięto pierwotny wygląd perły architektonicznej autorstwa średniowiecznego włoskiego architekta brata Simona.
Gdy budowano kościół w XIII wieku na ścianach nie było żadnych malowideł. To co dziś widzimy wewnątrz świątyni to odtworzone freski, które powstały przy okazji odnowy wnętrza w XVII wieku. Wtedy też powstał barokowy wystrój. Styl cysterski to prostota, która objawiała się surowym wnętrzem budowli.
Takie zachowało się w bliźniaczym kościele we włoskim Casamari, który w XIII wieku wybudował również brat Simon . Kościół w Wąchocku z powodu częstych najazdów barbarzyńców często był palony i dewastowany. Kolejni gospodarze odbudowywali go według aktualnie obowiązujących trendów w budownictwie. To dlatego gotycki strzelisty dach przykrywa przysadzistą budowlę romańską.
W późniejszym czasie dobudowano szpetną kruchtę, która przysłoniła przepiękny portal i pasiasty układ kamienia na frontonie zachodnim./tsz/

Świadectwem wiary w tak starym opactwie była posadzka z piaskowca, przez wieki wytarta milionami stóp i kolan wiernych Bogu .W klasztorze Shaolin do dnia dzisiejszego na znak szacunku dla mnichów których już nie ma pozostawiono ją w nie naruszonym stanie, doły od nóg ćwiczących mnichów dają jakże wielkie świadectwo minionych pokoleń. Gdzie jest piękna, jakże prosta w swej formie posadzka z piaskowca. Komuś zachciało się najpierw marmurów pasujących do nie wiadomo czego ? A teraz ? Widzę pewną niekonsekwencję działania. Usuwa się nowsze freski by pokazać starsze, a gdzie indziej tynk do muru. Skrzybie się ściany ze śladów minionych wieków. Pytanie – po co ?
„Przy tej okazji odsłonięto pierwotny wygląd perły architektonicznej autorstwa średniowiecznego włoskiego architekta brata Simona.”
No tak, ale czy z zewnątrz tego nie widać? Proponuję władzom kościoła i PKZ pozbyć się wszystkiego co powstało później. Włącznie z mnichami bo doktryna zakonu też jakby inna :)
Nie do końca zgodzę się z przedmówcami. Posadzki może było szkoda, ale lepiej było ją zdemontować i ułożyć od nowa. Gienek chyba nie pamiętasz że ściana na której jest obraz była otynkowana współcześnie i pomalowana w jednolity kolor.