W minioną niedzielę (ok godz. 19) czterech mężczyzn zaczepiło, a następnie pobiło spacerującą deptakiem czternastolatkę. Powód był tylko taki, że dziewczyna nie reagowała na obrzydliwe zaczepki i propozycje. Przestraszona nie chciała się im przedstawić, ani powiedzieć skąd jest.
W odpowiedzi zaczęli ją kopać i ubliżać. Na koniec sponiewierane dziecko przerzucili przez murek wprost na kamienie którymi wzmocniony jest brzeg. Dziewczyna zadzwoniła po rodziców. Wskazała też sprawców, którzy nadal znajdowali się na tamie. Gdy pojawiła się policja już ich nie było, ale policjanci szybko zatrzymali sprawców napadu na nastolatkę. Dziś matka dziewczyny widziała dwóch , którzy spokojnie chodzili po Wąchocku.
Dziewczynka doznała wiele obrażeń. Ma siniaki na całym ciele. Boli ją kolano, które kilkanaście dni wcześniej miała operowane. Okazało się również, że ma złamaną rękę i wybity obojczyk.
Ta historia na szczęście nie skończyła się tragicznie. Dziś skontaktowaliśmy się z wiceburmistrzem Sebastianem Staniszewskim, który pilotuje sprawę montażu 3 kamer monitorujących deptak. Podgląd i zapis obrazu z kamer będzie znajdował się w wyremontowanym komisariacie policji. S. Staniszewski zapewnił nas, że prace przygotowawcze są zaawansowane. Wykonawca miał rozpocząć montaż urządzeń po 10 lipca. Jak dowodzi niedzielny przypadek należy się pospieszyć.
W miniony weekend widziane były w okolicach zalewu dodatkowe patrole policyjne. Nie udało się nam ustalić czy taki dyżur mieli również w niedzielę, ale prawdopodobnie na ten dzień patrol nie był zakontraktowany przez gminę, co wykorzystali bandyci napadając na nastolatkę.
Jak opowiedziała nam poszkodowana, gdy mężczyźni zaczęli ją bić nie miała do kogo zwrócić się o pomoc. Para zakochanych, która siedziała wcześniej na ławce obok widząc co się dzieje odeszła. Całe szczęście, że napastnicy nie odebrali jej telefonu. Do późnej nocy w obecności matki była przesłuchiwana przez policję.
Gówno prawda , sprawcy tej rzekomo napaści są na celowniku i wpierdol taki sam ich nie ominie , lecz nie ma co ich ścigać bo to za dużo aby jeszcze tych niedojebanych ścigać po wąchocku , po prostu sami przyjdą , dostaną wpierdol , parę kości się połamie i nie ruszą żadnej niewinnej osoby a jak im mało będzie ?? lepiej nie będę się tutaj rozpisywać .
Po raz kolejny zamiast promocji mamy sensację wyssaną z palca. doszło do przepychanek, ktos kogoś popchnął i już wielkie niebezpieczeństwo które trzeba opisać. zamiast straszyć turystów może lepiej by napisac o tym jak fajnie pospacerować nad zalewem w wąchocku, a tak pan wystraszył ludzi.tyle to warte to całe wachock info
Do grajdoł – opowiadasz pierdoły i tyle. Najpierw znaleźli trupa nad zalewem, teraz pobili dziewczynę i to według Ciebie nie jest wielkie niebezpieczeństwo? faktycznie, coraz fajniej spacerować nad zalewem…