Odpust na ÂŚw. Zofii zwykle odbywa się w pierwszą niedzielę po 15 maja.W 2011 roku Zofii wypadło dokładnie w niedzielę. Taka okazja zdarza się raz na kilka lat. Proboszcz zarządził, że Msza ÂŚw. odpustowa odbędzie się w przyszłą niedzielę. Tymczasem w Ratajach ustawili się odpustowi kramarze. Odpustu jednak nie było.
Nabożeństwo odbyło się jak zwykle o godzinie 10. Uczestniczyli w nim jak zwykle mieszkańcy Ratajów. Tydzień wcześniej w ogłoszeniach duszpasterskich informowano, że ze względu na bierzmowanie w Wąchocku odpustu w Ratajach nie będzie.
Tak też się stało, a szkoda gdyż tylko co kilka lat święto patrona wypada dokładnie w niedzielę. W oficjalnej informacji parafii mozna wyczytać, że w Wąchocku jest kilka odpustów. Najczęściej mają one miejsce w najbliższą niedzielę po dacie imienin patrona. ÂŚw. Rocha zawsze wypada w niedzielę po 16 sierpnia lub w niedzielę 16 sierpnia. ÂŚw Zofii analogicznie, ale nie tym razem. Dlaczego? Wie tylko proboszcz, który odwołał uroczystości w Ratajach w dniu święta patronki.
Odpustom zwykle towarzyszy handel kramarzy. 15 maja wzdłuż ulicy w Ratajach ustawiło się kilka kramów odpustowych. Ludzi jednak nie było. Handlarze dziwili się decyzji proboszcza. Odpust w Ratajach, chociaż mniejszy od podobnego w Wąchocku miał swoje tradycje od wielu lat. Oficjalną przyczyną przeniesienia uroczystości odpustowych było udzielanie sakramentu bierzmowania w kościele w Wąchocku. Dlaczego datę sakramentu wyznaczono akurat w ÂŚw. Zofii nie wiadomo, ale jeśli nawet był to jedyny możliwy termin to nie powinien zakłócić wieloletnich tradycji odpustowych w Ratajach. Tym bardziej, że w tym roku jak wspomnieliśmy Zofii wypadło dokładnie w niedzielę.
Odpust na ÂŚw. Zofii odbędzie się zatem na ÂŚwiętej Heleny. Może to nowa tradycja wprowadzona przez proboszcza, który postanowił coś zmienić?
No Panie Szczykutowiczu. Czepiasz się pan świętej racji kościelnej. Chyba władza kościelna lepiej wie kiedy są odpusty, a nie jakiś samozwańczy dziennikarzyna. Za tą zniewagę kościoła należy pana odwołać ze wszystkich funkcji. Czepianie się ojców cysaterów to zniewaga całej społeczności i wiernych naszgo kościoła. skoro zostało powiedziane to tak ma byc i nie musi pan szczykutowiczu uświadamiać nikogo kiedy są wielkie dni w naszej parafdii. NAsz proboszcz jest wielkim człowiekiem i nie pozwolimy by pan śmiał miec inne zdanie. jak sie panu nie podoba to najwyższy czas pakować walizki i wypier… do swojego stryja księdza który pewnie w USA za dolary podkłada sie. Nasz proboszcz to święty człowiek. nie podoba się panu to niech pan się nie odzywa
Po raz kolejny proboszcz robi tak jak mu wygodnie i niczym się nie przejmuje, ale przez to nie zdobędzie przyjaźni parafian. Już od dawna coraz więcej osób na niego narzeka, nie podobają im się jego wymysły. Nie mówię już o ciągłym wprowadzaniu w błąd. Uważny bywalec naszego kościoła pewnie to nie raz zauważył. Choćby ogłaszanie, że tzw. majówki będą odbywać się na tygodniu o godzinie 17, gdzie zawsze były o 17.30. I oczywiście teraz też są o 17.30, jednak na początku maja w ogłoszeniach mówił o godzinie 17. A pierwszego maja, kiedy to jest pierwszy dzień tych nabożeństw zamiast odprawić je o 16.30 (tak jak to powinno być w niedzielę) to odprawił je po godz. 15 (w związku z niedzielą Miłosierdzia Bożego) a ludzie którzy przyszli na godz. 16.30 zastali pusty kościół. Oczywiście wcześniej nie było to ogłaszane, a proboszcz zrobił tak bo mu wygodniej.
Dodam jeszcze bezsensowne godziny innych nabożeństw, choćby nie tak dawno odprawianej Drogi Krzyżowej, która była w piątek o godz. 16. I po raz kolejny proboszcz nie wziął pod uwagę faktu jak było by lepiej dla ludzi. A wystarczy chwilę pomyśleć i zdać sobie sprawę z tego, że jest dużo osób pracujących w Starachowicach czy Skarżysku, które to w większości kończą pracę o godz. 14.30 i aby wrócić z pracy do domu i wybrać się do kościoła nie starcza już im czasu. Tak samo z liturgią odprawianą w Triduum Paschalne (od Wielkiego Czwartku do Soboty), kiedy to też zaczynała się o godz. 17, no a w Wielki Piątek Droga Krzyżowa o 16 więc ta sama sytuacja co przy poprzednich piątkach. Dodajmy, że był to ostatni weekend kwietnia, gdzie już od 3 tygodni jest zmieniony czas, i normalnie msze odprawiane są o godz. 18. A nawet niezbyt gorliwy katolik wie, że np. w Wielką Sobotę liturgia powinna odbywać się wieczorem, najlepiej po zmroku, to przecież nawet w telewizji tego dnia o tym mówią i pokazują fragmenty z różnych kościołów w całej Polsce. Tylko jak zawsze w Wąchocku musi być inaczej, bo tak.
Na koniec przypomnę, że jakiś czas temu istniała strona parafii, na której można było, podobnie jak tu, dodawać komentarze czy brać udział w czacie. Jednak po coraz częściej nieprzychylnych komentarzach i wyciąganiu nieznanych większości faktów strona została usunięta. Czyżby ktoś się czegoś bał?
Drogi parafianinie gratuluję komentarza mam nadzieję, że dostaniesz rozgrzeszenie i od razu pójdziesz do nieba ze swoim wyparzonym uśmiechem.
Całkowicie popieram, ma Pan rację – ludzie przyjechali z różnych zakątków Polski a tu nowe porządki.
Skończyły się czasy gdy tylko ksiądz miał rację a książki były tylko w kościołach. ÂŚwięta racja kościelna nie zawsze ma racje a czasami była szkodliwa(palenie na stosach za zielarstwo czy inną interpretację wiary ,błogosławieństwo dla armii Hitlera itd itd.) Trochę kultury by się przydało.
Bo w Wąchocku każdy robi jak mu wygodnie:)
Jeśli odpust może być za tydzień to może być i za dwa. A najlepiej w lato. Proboszcz dał ciała, no umknęło mu poprostu. Ufam, że rada parafialna zabierze mu premię kwartalną. Na marginesie chciałem zauważyć, że w Wielką Sobotę nie było wody w pojemnikach przy święceniu ognia na zewnątrz kościoła jak to dawnej bywało.