To była nietypowa wystawa. Raczej reportaż filmowy, czy jak kto woli prezentacja multimedialna, która odbyła się w sali kinowej SCK w Starchowicach. Przedpołudniowa pora rozpoczęcia nie była zbyt fortunna co niewątpliwie wpłynęło na frekwencję widzów . Lepsze byłoby popołudnie (16-18) Paweł Maksymow powiedział nam, że nie miał na to wpływu. Porę wyznaczył godpodarz obiektu.
W przedsięwzięciu brał udział inny młody wąchocczanin Paweł Wróblewski, który był operatorem kamery i montażystą. Około półgodzinny pokaz rozpoczyna się serią fotografii wykonanych przez Maksymowa. Bohaterami są więźniowie osadzeni w areszcie w Kielcach. Ciekawe ujęcia przeniosły widzów w świat kryminalistów, którzy za najcięższe przestępstwa odsiadują wyroki. Wielu z nich przebywa w zakładzie karnym od 5 – 10 lat. Do wyjścia na wolność dzieli ich kolejne kilkanaście lat. Każdy z bohaterów ma pseudonim, wielu grypsuje. W beznamiętnych wypowiedziach nie wiadomo czy doszukiwać się skruchy za zło jakie poczynili, czy może współczuć, że spędzą za kratami jeszcze wiele lat. Głównie o tęsknocie za wolnością mówią bohaterowie zapisu filmowego.
Poruszony przez autora temat nie jest może oryginalny. Życie za murami zakładów karnych było kanwą wielu produkcji filmowych i telewizyjnych, a także reportaży prasowych, ale ma swój klimat. Zwracają uwagę ciekawe ujęcia. Paweł i jego koledzy wykazali się sporym zaangażowaniem w tę produkcję, która ma swoje przesłanie do ludzi, którzy nie weszli w konflikt z prawem. Pobudza wyobraźnię i ostrzega przed czynieniem zła. Trudno nie wspomnieć o roli wychowawczej jaką wystawa spełnia.
Miejmy na dzieję, że publiczność w Wąchocku również będzie miała okazję uczestniczyć w pokazie, a warto to zobaczyć. Po prezentacji fotografii i filmu widzowią obejrzeli występ raperów. Teksty niektórych utworów bezpośrednio nawiązywały do tematu.
