Nowa wiata na przystanku przetrwała nienaruszona niecały rok. Do czasu, aż pojawili się pseudokibice. Co robili na tym przystanku nie wiadomo. Pewne jest, że pamiątką po wizycie jest wymalowana farbą nazwa klubu. Stłuczona została również szyba. Nowa wiata to koszt ok 4 tysięcy złotych. Kilka tygodni wcześniej wandale zniszczyli przystanek przy gimnazjum na ulicy Starachowickiej. Wiele wskazuje , że apele do sumień wandali nie wiele dadzą. Jedyną skuteczną ochroną mienia komunalnego jest monitoring. Wiele miast ma uruchomione centra monitoringu połączone z siedzibą służb porządkowych. W Wąchocku oprócz pustych deklaracji władza miasta nie zrobiła w tym kierunku nic. Użala się za to nad stratami jakie ponosi. Niedługo naprawy i dokupowanie zniszczonych ławek, lamp i koszy przekroczy kwotę zakupu monitoringu.
-
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ!
-
a co da monitoring? takie kwiatki pewnie pojawiły się nocą , czyli co kamerka z doktorem ruchu oraz z podczerwienią. ale czy to rozwiąże problem ?
naiwni są Ci którzy wierzą , że zamykanie stadionów oraz takie etc.środki zaradcze pomogą….
chcecie walczyć z wandalami z kibolami i wszelką szumowiną to trza naprawić prawo , bo dziurawe jak ser szwajcarki. przykład z Bydgoszczy gdzie kibol ma plecy w partii PO lub na Policji.
niestety mości panowie i panie , takie coś można tylko wyplenić za pomocą ognia i żelaza. ( kłania się pewna Żelazna Dama z Anglii)