Trwająca 30 dni wizyta w USA związana była głównie z kwestą na rzecz klasztoru i jego odbudowy. W ręce mieszkańców USA dostało się kilka tysięcy folderów promujących opactwo. Dodruk folderów już w USA zasponsorował honorowy obywatel Wąchocka Franciszek Szczykutowicz. Rozdawane były też materiały promocyjne Wąchocka. Wiele osób wyraziło zainteresowanie Wąchockiem. Dla wielu naszych rodaków mieszkających w USA Wąchock kojarzył sie głównie z dowcipami. Teraz ze zdziwieniem słuchali historii o 800 letnim opactwie. Wiele z tych osób deklaruje zamiar odwiedzenia Wąchocka i klasztoru Cystersów.
Ojciec opat Eugeniusz spotkał się w Nowym Jorku z dziennikarzami Nowego Dziennika. Jesienią ukaże się obszerny artykuł o Wąchocku i mieszkających w nim Cystersach.
Opat w minioną niedzielę przewodniczył Mszy ÂŚw. w Amerykańskiej Częstochowie. Miał okazję opowiedzieć o swojej misji do 1500 rzeszy wiernych zgromadzonych w sanktuarium podczas niedzieli palmowej.
Podczas pobytu był czas na zwiedzanie i wypoczynek. Zadziwił swoją wielkością Nowy Jork i upał na Florydzie. Wszystko co dobre szybko się kończy. Pobyt w USA miał z pewnością olbrzymie znaczenie dla promocji nie tylko opactwa Cystersów, ale także miasta Wąchocka. Wiele napotkanych osób nie szczędziło ofiar na rzecz naszego zabytku. /tsz/











Kiedy wracacie.Pozdrowienia dla naszego prałata Franciszka.