



Miniony piatek byl dniem odpoczynku rowniez dla nas.
Wybralismy sie na plaze Zatoki Meksykanskiej. W ciagu dnia wyraznie sie ocieplilo i mimo silnego, ale cieplego wiatru mozna bylo spedzic dzien nad woda.

Zatoka Meksykanska jest mocno zasolona. W powietrzu unosi sie duzo soli. Juz po kilkudziesieciu minutach skora pokryta jest bialym slonym nalotem. Wyprawa nad wode miala forme rekonesansu. Na miejscu okazalo sie, ze plazowiczow w Panama City Beach nie brakuje.
Kurort w tym miejscu powstal na przestrzeni ostatnich kilkunatu lat. Wczesniej nie doceniano tak jak obecnie walorow wypoczynkowych tej czesci Florydy.

Floryda kojarzona jest raczej z poludniowa czescia, blizej Miami. Tam upaly sa okragly rok, a w lipcu i sierpniu potrafia bardzo doskwierac. Okolice Panama City, Destin, Pensacoli sa chlodniejsze, a ponadto cechuja sie pieknymi plazami z bialymi piaskami.
Rzadko podplywaja tu rekiny. Zmora tych miejsc to szalejace churagany. „Andrew” w 1995 roku doszczetnie spustoszyl wybrzeze na odcinku kilkuset kilometrow. Jachty i spore statki turystyczne lezalyna brzegu w odleglosci kilkuset metrow od portu.
Zniszczone byly zabudowania wzdluz wybrzeza Zatoki. W okolicy Pensacoli bezpowrotnie zostalo zasypanych piaskiem kilka miejscowosci wypoczynkowych. Od kilku lat zywiol byl dla tej czesci Florydy laskawy. Niewielkie szkody dla turystyki poczynil jedynią ubiegloroczny wyciek ropy z szybow naftowych BP. Woda wyrzucala na brzeg asfalowe skrzepy ropy naftowej.
W minionych latach odbudowano zniszczona infrastrukture turystyczna. W miejscu zniszczonych pomostow powstaly nowe mola, wybiegajace kilkaset metrow w glab morza.
Raj dla wedkarzy. Ciekawe, ze na pomoscie wsrod wedkujacych spotyka sie tyle samo mezczyzn ile kobiet. Panie oddaja sie pasji lowienia ryb. Wyjscie pomostem w glab Zatoki wiaze sie z emocjami. Wieje silny wiatr, ktory zatyka dech i w tej odleglosci od brzegu mozna zobaczyc plywajace tuz pod powierzchnia duze ryby.
Nam tego dnia towarzyszyl delfin (a moze rekin), ktory co kilka minut pojawial sie na tafli wody. Wyraznie widoczna byla gorna, trojkatna pletwa. Moze to faktycznie byl rekinek?
Wieczorem w Sunny Hills (ok 35 km od Zatoki) ojciec opat uczestniczyl w drodze krzyzowej w towarzystwie pralata Franciszka. Bylo to pierwsze zetkniecie opata ze spolecznoscia Sunny Hills.

W niedziele odbedzie sią uroczyste powitanie goscia z Polski, a za tydzien specjalna kwesta na rzecz odbudowy opactwa w Wachocku. Organizatorem pobytu w parafii jest Honorowy Obywatel Wachocka czyli ks.pralat F. Szczykutowicz.
Ojciec opat Eugeniusz zostal na 2 tygodnie kapelanem siostr Westiarek, ktore posiadaja tu swoj klasztor. Rankiem siostra Natalia, 
przelozona klasztoru pokazala opatowi ogrod przyklasztorny. Westiarki prowadza tu dom opieki dla ludzi starszych.



