

Bardzo chcialem dotrzec do tego miejsca – powiedzial o. Eugeniusz – gdy zobaczyl dom swojego poprzednika na Florydzie.
Ksiadz Gerard Kocik jest tu dobrze zapamietany, mimo iz od jego wyjazdu minelo 15 lat. Po nim funkcje proboszcza w Marianie pelnilo 4 ksiezy. Kazdy z nich borykal sie z legenda poprzednika. Ludzie nie potrafili zapomniec o Kociku. Do dzis mile go wspominaja.
W markecie Wallmart w powiatowym miescie Chipley, kasjerka gdy uslyszala jezyk polski zapytala ks. Franciszka czy zna Kocika. Odpowiedz byla mozliwa tylko jedna. Nie tylko go znam, ale obok mnie stoi jego wspolbrat z klasztoru Cystersow w Polsce. Po wykonaniu wspolnej fotografii kasjerka przekazala pozdrowienia o.Eustachemu. Wiemy, ze jest on Czytelnikiem Kroniki Wachocka i dlatego pozdrowienia przekazujemy ta droga.

