tu 100_0622 -kliknij na film
Z lotniska w Newark wylecielismy rankiem. Lot z przesiadka przez Memphis do Panama City Beach na Florydzie. Druga czesc lotu nie nalezala do przyjemnych. Zartowalismy potem z opatem, ze jechalo sie jak do Bodzentyna przez Wykus z predkoscia 100 km/h.
W czasie lotu do smiechu nie bylo. Siedzielismy w tylnej czesci samolotu, gdzie drgania pod wplywem turbulencji byly szczegolnie uciazliwe. Mam za soba kilkadziesiat przelotow, ale ten byl wyjatkowo nieprzyjemny. Odliczalem czas do planowego czasu ladowania. Samolot byl maly, trzeslo niemilosiernie, a za oknem blyskalo.
Samolot ladowal na niedawno oddanym do uzytku w tej czesci Florydy lotnisku. Za niedlugo maja tu ladowac samoloty z Europy. Lotnisko juz ma status dworca miedzynarodowego. Na lotnisku powitaly nas obfite opady deszczu i temperatura powietrza 20 st. C. Okolo poludnia przejasnilo sie.
Chmury rozeszly sie i pojawilo sie florydzkie sloneczko wraz z temperatura 30 st. C, czyli jak dla nas upalnie, po kilku slonecznych, lecz zimnych dniach w Passaic.
Na Florydzie powital nas ks.pralat Franciszek Szczykutowicz. Po obiedzie w towarzystwie polskiej rodziny Barbary i Sylwestra Knapow dotarlismy na plebanie kosciola Sw. Teresy w Sunny Hills.
Na obiedzie w restauracji Golden Koral, gdzie konsumenci korzystaja dowolnie z baru po raz kolejny nie udalo sie namowic opata do zjedzenia krewetek. – Tych robakow jesc nie bede, stwierdzil kategorycznie o. Eugeniusz. – Nie ukrywam, ze od poczatku pobytu probuje te krewetki opatowi przemycic. Nawet bylo juz blisko sukcesu. Spotkana w Pennsylvanii Renata opowiedziala opatowi historie, ze krewetki nie maja przewodu pokarmowego i zyja w brudnej wodzie. – No to ja juz tego robactwa do ust nie wezme.
Po krotkim odpoczynku na plebanii, pojechalismy odwiedzic klasztor polskich siostr zakonnych Westiarek w Sunny Hills. Od czwartku do niedzieli o. opat bedzie odprawial w kaplicy Msze Sw. i glosil rekokolekcje. /tsz/


W imieniu Rady Miejskiej w Wąchocku serdeczne pozdrowienia dla naszego Honorowego Obywatela Wąchocka prałata Franciszka Szczykutowicza.Uściski
dla.O.Opata i dla Ciebie Tomaszu za kolejną ciekawą relację.