Wraz z ojcem opatem Eugeniuszem wyjeżdżamy do USA. Podróż planowaliśmy od kilku miesięcy. Obiecałem opatowi, że plany wyjazdu zrealizujemy po wyborach samorządowych. Duchowny poprosił mnie o towarzystwo z wiarą, że będę dla niego dobrym przewodnikiem po amerykańskiej ziemi. Nie jest tajemnicą, że przebywałem w USA kilkakrotnie. Mam nadzieję, że nasza podróż przysłuży się klasztorowi.
Nasza podróż zaczęła się troszkę pechowo. Linia lotnicza odwołała rejs samolotu 16 marca. Samolot nie wrócił z poprzedniego rejsu do Wietnamu. Kasjerki zaproponowały nam wylot 18 marca. Wróciliśmy do Wąchocka i będziemy próbowali jeszcze raz.
Planuję, by Kronika stała się za kilka dni dziennikiem podróży. Możliwości jakie daje internet zmniejszyły świat. Pamiętam , jak w 1996 roku, gdy odbyłem pierwszą podróż do USA czekałem z utęsknieniem na paczki z gazetami. Pamiętam jak trudno było nawiązać połączenie telefoniczne. Dziś przepływ informacji jest natychmiastowy.
W amerykańskich domach Polaków oglądana jest polska telewizja. Przesłanie zdjęć lub filmów nie stanowi najmniejszego problemu.
Kilka dni temu podczas wyborów uzupełniających mieszkańcy osiedla Południe wybrali mnie nowym radnym Rady Miejskiej. Procedury objęcia mandatu radnego przewidują, że ślubowanie odbywa się na pierwsszej sesji na której nowy radny się pojawi. Mam nadzieję, że stanie się to na sesji RM w kwietniu. Na najbliższej sesji (31 marca) w obecności wojewody świętokrzyskiego obędzie się dekoracja odznaczeniami państwowymi kilku osób związanych z pracą w samorządzie. Odznaczeni samorządowcy, w tym kilku obecnych radnych będą mieli swoje święto. Sądzę, że dobrze się stało, że na jednej sesji nie będą odbywały się podwójne uroczystości.

udnej podrozy za wielka wode:)
Loj ciekawe, ciekawe te relacje z za wody. jak przeczytalem babci to sie tak przejela ze lojej.