W niedzielne słoneczne popołudnie pokusiliśmy się o mały rajd po ulicach Wąchocka. Odsłania się obraz przykry, zupełnie jakby nie malowany w pierwszej dekadzie XXI wieku. Wiele ulic w mieście to drogi gruntowe. Niektóre po zimie są w złym stanie.
ÂŹle wygląda ulica Krzemienica wiodąca na północy miasta równolegle do linii kolejowej. Jest to ulica utwardzona żużlem wielkopiecowym. Najgorzy odcinek tej ulicy przebiega przy murze cmentarza żydowskiego. Odnoga tej ulicy leżąca prawdopodobnie na gruntach prywatnych jest poorana zmarzniętymi koleinami.
Nie lepiej wygląda ulica Hutnicza i ulica Nadrzeczna w kierunku Starachowic. Nadrzeczna jest przejezdna tylko do gospodarstwa agroturystycznego. Dalej widac głębokie koleiny. Samochód osobowy nie jest w stanie pokonac tego odcinka.
Czytelnik „Smuga” piszą o wierzbach przy ulicy Partyzantów koło tzw. ławy.
Młodą odrosty wierzb teraz nie przesłaniają drogi w kierunku mostu, ale gdy zazielenią się liścmi widocznośc będzie z pewnością ograniczona.
Kronika odwiedziła przy okazji ulicę Powstańców (koło ÂŚw.Jana). W połowie odcinka wygląda bardzo źle. Dojazd do jednej z posesji możliwy jest obecnie tylko dzięki temu, że ziemia jest zmarznięta.
Na zupełnie zaniedbany wygląda odcinek ulicy Kolejowej na skrzyżowaniu z ulicą Dworcową. W ubiegły poniedziałek widzieliśmy tam beczkowóz z gorącym asfaltem. Drogowcy łopatami zapełniali ubytki w ulicy. Dziur nie ma, ale łatanie też nie wyszło zbyt równo. O remont odcinka między przejazdem, a mostem i dalej do krzyżówki z ul. ÂŚwiętego Rocha wielokrotnie wnioskowano na sesjach Rady Miejskiej. Ulica Kolejowa jest zarządzana przez Zarząd Dróg Powiatowych, którego dyrektorem jest Leszek Smigas, prywatnie codziennie jest on użytkownikiem tej ulicy.
Na ostatniej sesji RM radny Robert Janus w imieniu mieszkańców ulicy Szerokiej prosił o zamontowaniu na tej ulicy progów zwalniających. Prosty i szeroki odcinek ulicy Szerokiej zachęca do ułańskiej fantazji kierowców, którzy rozwijają na tym odcinku niebezpieczne prędkości. Na końcu ulicy wpadają w ogrodzenie. Podobno nie pomaga umieszczone na ogrodzeniu wyraźne oznakowanie.
Na zakończenie rajdu Kroniki po Wąchocku odwiedziliśmy ulicę Tychowską (na odcinku od Szerokiej do Szydłowieckiej). Ta ciekawa ulica biegnąca wzdłuż przyszłych terenów pod zabudowę sprawia wrażenie zapomnianej. Zniszczona jest na znacznym odcinku. Droga utwardzona jest żużlem wielkopiecowym.
Skromne inwestowanie w infrastrukturę drogową w Wąchocku sprawia, że wąchockie ulice wyglądają nie najlepiej. To wstyd , że nasze miasto ma takie ulice. Sporo z nich to drogi gruntowe w najlepszym wypadku utwardzone żużlem, grysem i tłuczniem.
Na takich drogach łatwo powstają dziury, doły i koleiny.
Nie wydaje się, by pracownicy interwencyjni łatwo uporali się z pozimowymi naprawami. Wąchock zasługuje na to, by szlaki komunikacyjne wewnątrz miasta były na wyższym poziomie. (tsz)




super , że Kronika poruszyła temat dróg a właściwie ich braku w mieście Wąchock.
to zakrawa na kpinę XXI wiek a na peryferiach czas chyba utknął na przełomie XVIII-XIX wieku.
ciekawe jaki będzie odzew ze strony ekipy rządzącej miastem ? pewnie spłynie po nich jak po kaczce.
powiem jeszcze jedno przy nowym moście rosną dwa stare drzewa ( od strony Nadrzecznej) topola i wierzba które są leciwe i nie daj coś bóg przy dużych wiatrach mogą realnie zagrozić mostowi oraz biegnących przy nim liniom z prądem.
To też jest duży problem który nie jest rozwiązywany przez władze Wąchocka i służby energetyczne .
PS. a jak się dba o infrastrukturę zapraszam na wycieczkę do wójta Gierady , może i gmina jest zadłużona…ale efekty widać . byle jaka dróżka w pole asfaltowana , chodnik po oby dwóch stronach drogi. a w Wąchocku szkoda gadać
mości panowie rajcy na wycieczkę do Pawłowa i do roboty budować infrę. brać przykład z Gierady nie z ministra ” czarnej dziury ” Grada.
Witam,
Następnym razem zapraszam na ulice Torową, zabrakło jej w tym artykule.
od redakcji: mówisz i masz.
Tym razem nie pokazano ulicy Wielkowiejskiej chyba dlatego, żeby autor nie był posądzony o stronniczość…A my, mieszkańcy tej ulicy zastanawiamy się codziennie – ryzykować wyjazd z posesji samochodem czy lepiej założyć na nogi łyżwy? Dzisiaj do poprawy sytuacji było na drodze dwóch pracowników ze „sprzętem” w rękach i tak stali bezradnie no ale Pan Burmistrz pokazuje swoją dobrą wolę. DZIÄKUJEMY!
Witam panie Tomaszu. Przeczytałam pana artykuł o ulicach w Wąchocku. Jest w naszym mieście ulica zapomniana przez Boga i kolejnych urzędujących niestety:( Pomimo wielu próśb i pism do dzisiaj jest cisza,mowa tu o ulicy Krętej. Juz dawno temu pan burmistrz Samela spotkał sie z mieszkańcami,obiecał poszerzenie ulicy,wymierzenie jej zgodnie z planami,przestawienie słupa i jako że ulczka jest waska zaproponował kostke brukową. Radośc była wielka ale na obietnicach się skończyło. Fakt jest taki że nie może tu wjechać nawet karetka pogotowia nie mówiac o straży pozarnej. Nie wjedzie żaden samochód oprócz małego busa a kupując węgiel ludzie kieruja się nie cena a dowozem przez multicara gdyż tylko on moze w uliczkę swobodnie wjechać. Tak wiec od lat wszyscy olewaja pisma i prośby mieszkańców i dalej tkwimy w XVIII wieku.
hmy a jednak władza czyta Kronikę.tylko szkoda że ma problemy z rozumieniem tekstu.
władze wreszcie ruszyły się do roboty.
szkoda że dalej lecą prowizorką . mieszkańcy Nadrzecznej Krzemienicy czy Hutniczej domagają się drogi asfaltowej nie drogi nadającej się na wyścigi na żużlu.
zamiast kompleksowych działań mamy łatanie „dołków”. nie tędy droga mości panowie rajcy . nie tędy.
bo jak na razie robicie wszystko na „odwal się „.
na pochwały trzeba zasłużyć a jak do tej pory zbieracie tylko srogie baty.