Dziury w lodowej nawierzchni ulicy Wielkowiejskiej w Wąchocku są już tak głębokie i rozległe, że znalezienie skrawka równej drogi, by bezpiecznie ominąc koleiny graniczy z cudem. Powierzchnia lodowa znajduje się od 5 do 30 cm nad powierzchnią jezdni.
Co kilkanaście minut ktoś wpada samochodem w doły. Słychac ryk silników, łoskot ocierania opon po lodzie i ocieranie podwozia. Rankiem ekipy odpowiedzialne za zimowe utrzymanie dróg w gminie Wąchock posypywały piaskiem wzniesienie na ulicy Ceglanej. Na dole nie było czego posypywac więc sprzęt odjechał.
Kilka tygodni temu Kronika zasugerowała, że ubytki w lodzie można uzupełniac kruszywem. Było to o wiele tańsze rozwiązanie niż praca ciężkiego buldożera.
Wygląda na to, że można jeszcze taniej i nie robic nic. Napływająca po roztopach woda utworzyła kolejne warstwy lodu, a ta z wyższą temperaturą wypłukuje w tafli koleiny. Po kilku godzinach odcinek od ulicy Ceglanej do Ogrodowej i dalej w kierunku Pl.Ponurego staje się niemal nieprzejezdna.



