Jak donosi oficjalny portal internetowy gminy Wąchock, podczas uroczystości w Wąchocku minionej niedzieli burmistrz Jarosław Samela nawiązał do idei i woli władz samorządowych wybudowania w Wąchocku pomnika Langiewicza. Podczas wystąpienia wspomniał nie tylko o pomniku, który przy współpracy samorządów Szydłowca, Suchedniowa, Bodzentyna i Wąchocka mógłby zostać wzniesiony.
W Turcji, na jednym z cmentarzy Instambułu znajduje się grób który skrywa szczątki generała Mariana Langiewicza. Najbliższe 2 lata są wystarczającym czasem, by podjąć starania o sprowadzenie prochów Langiewicza i umieszczenia ich w krypcie obok prochów Ponurego.
Wąchock spośród wszystkich miast, które są obecnie zaangażowane w organizację dorocznych obchodów rocznic miałby największe prawo do zaszczytu przyjęcia jednego z dowódców Powstania Styczniowego. Nikt w historycznych zapisach nie wspomina, że istniała Republika Szydłowiecka czy Bodzentyńska, ale termin Republika Wąchocka znajduje się w encyklopediach. To w Wąchocku znajduje się – Muzeum Powstania, zachowany dworek dawnego zajazdu pocztowego w 1863 r, pobliski Wykus , Panteon Polskiego Państwa Podziemnego, pomnik i prochy Ponurego, i wreszcie szkoła imienia Bochaterów Powstania Styczniowego, której patrona nadano w niełatwych czasach PRL – czyli wszystko to czego potrzeba do pielęgnowania tradycji patriotycznych i pamięci o bohaterstwie naszego narodu. Im bliżej okrągłej rocznicy, tym częściej pojawiac się będą pomysły jak uświetnic obchody 150 rocznicy.
Pomnik Langiewicza. O podobnej idei mówił w Bodzentynie w sobotę tamtejszy burmistrz. Najprawdopodobniej nie wiedząc o tym, że w Wąchocku od 11 lat wkopany jest kamień węgielny pomnika, a członkowie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika od kilku miesięcy sprzedają cegiełki, by zebrac fundusze na wystawienie pomnika.
Samorządy mają o wiele większe możliwości zrealizowania planu wystawienia pomnika. Jeśli chodzi o Wąchock, pojawia się pytanie gdzie miałby stanąc ów monument? W zaplanowanej rewitalizacji centrum Wąchocka projektant nie zarezerwował miejsca na kolejny pomnik. W tej sytuacji nie trudno o wyroki. Komitet będzie zapewne upierał się by pomnik stanął w miejscu gdzie znajduje się kamień węgielny, samorząd wskaże inne miejsce i oby nie doszło do zgrzytu. W tej sytuacji Bodzentyn postawi pomnik u siebie i najprawdopodobniej przejmie rolę centralnego gospodarza obchodów 150 rocznicy. Zauważmy, że od kilku lat miasto Bodzentyn mocno angażuje się w pielęgnowanie tradycji patriotycznych. Coraz częściej mówi się, że Wykus znajduje się koło Bodzentyna (administracyjnie leży w gminie Bodzentyn w powiecie kieleckim).
Najbardziej świadoma ewentualnego sporu między samorządami w sprawie budowy Langiewicza wydawała się pani wojewoda Bożentyna Pałka – Koruba. Przyjmując statuetkę przedstawiającą postac generała od burmistrza J. Sameli i słysząc wcześniej informację o idei stawiania pomnika i w Bodzentynie i w Wąchocku, zauważyła, że najlepiej jak ten pomnik powstanie gdzieś między miastami na neutralnym gruncie.
Oby słowa wojewody nie okazały się prorocze. Jaki musiałby stac się cud, by radni gminni z Bodzentyna czy Suchedniowa, nie wspominając już o Szydłowcu, który terytorialnie znajduje się w innym województwie ochoczo przeznaczyli środki na budowę pomnika w Wąchocku. Może więc lepiej, by kontynuowac wspólnie zapoczątkowaną przed dekadą ideę pomnika Langiewicza. W przeciwnym wypadku wszędzie stanie pomnik, a w Wąchocku nawet dwa, bo jeśli chodzi o sprowadzenie prochów generała (i jego żony, która prawdopodobnie spoczywa w tej samej mogile) może się okazac mało prawdopodobne, co nie oznacza, że niemożliwe. Tomasz Szczykutowicz
