Temat schroniska dla psów w Marcinkowie był szeroko dyskutowany na sesji Rady Miejskiej w Wąchocku. O potwierdzenie krążących wśród mieszkańców Marcinkowa plotek poprosił burmistrza radny Andrzej Cioroch. Przypomniał burmistrzowi, że ten podczas spotkania z mieszkańcami zaprzeczył, by takie plany istniały. Odpowiadając radnemu przyznał, że obecnie stoi przed trudną do podjęcia decyzją o wyrażeniu zgody na uruchomieniu w Marcinkowie „hotelu” jak to nazwał dla psów. Z pomysłem utworzenia „psiego hotelu” wystąpiły władze Starachowic. Burmistrz przypomniał, że wprawdzie teren na którym znajduje się dawne wysypisko śmieci nalezy do gminy Wąchock, ale obiekty na nim zlokalizowane są własnością Starachowic. Teren po wysypisku śmieci jest aktualnie w trakcie rekultywacji. Zanim nastąpi całkowita likwidacja wysypiska mogłoby tam powstac schronisko dla bezdomnych zwierząt.
Radny Cioroch przypomniał burmistrzowi,że Marcinków 30 lat tolerował wysypisko śmieci i pozbył się uciążliwego sąsiedztwa nie po to, by teraz w to miejsce pojawiła się kolejna „atrakcja”.
Jarosław Samela odpowiedział, że jest gotów spotkac się z mieszkańcami Marcinkowa i przekonac ich do pomysłu. Twierdził, że w schronisku przebywac będzie jednocześnie 40 psów maksymalnie przez 30 dni. Dodał, że na spotkaniu będzie prezydent Starachowic Wojciech Bernatowicz, bo to gmina Starachowice jest najbardziej zainteresowana przedsięwzięciem. Sołtys Ewa Madej z Marcinkowa w ostrych słowach przekazała burmistrzowi, że mieszkańcy nie dopuszczą do powstania we wsi „hotelu” dla psów. Burmistrz wspomniał jeszcze, że on sam mieszka 15 metrów od miejsca gdzie żyje za ogrodzeniem 20 psów więc 40 psów w odległości 600 metrów od zabudowań nie będzie stanowiło problemu. Według J.Sameli lokalizacja obiektu miałaby dobre rokowania dla likwidacji bezpańskich psów wałęsających się także po Wąchocku. Widząc jednak determinację radnego Ciorocha i sołtys Madej spuścił nieco z tonu i stwierdził, że hotel dla psów to pomysł ze Starachowic, a gmina Wąchock uczestniczyc będzie tylko w organizacji spotkania prezydenta Bernatowicza z mieszkańcami Marcinkowa. O tym co w zamian za zgodę dałoby Starachowice Wąchockowi burmistrz nie wspomniał. Wiadomo, że między obydwoma organizmami miejskimi nie dzieje się najlepiej. PWiK właśnie podnosi cenę wody i ścieków. Starachowice, ani myślą wprowadzic ulgi dla wąchocczan podróżujących autobusami miejskiej spółki MZK. Prezydent Bernatowicz nie brał od czasu benedykcji opata w styczniu 2007 roku udziału w żadnej oficjalnej uroczystości na terenie Wąchocka. Prezydent nie wyraził się zdecydowanie o alternatywnym połączeniu Wąchocka ze Starachowicami szlakiem północnym wzdłuż torów PKP.
Przypomniał sobie chętnie o wysypisku śmieci w Marcinkowie, (szkoda że nie w kontekście szybkiej likwidacji), które teraz chce przekształcic w schronisko dla bezpańskich psów. Do tematu wrócimy.